o książkach i nie tylko

Ajwen

Jestem tym rodzajem faceta który się interesuje piłką, a co gorsza czasem wolę obejrzeć mecz ligi polskiej niż powiedzmy jakiś hit typu Chelsea – Manchester United lub coś w tym stylu. Dlatego też z chęcią sięgnąłem po biografię legendy Wisły Kraków czyli Andrzeja Iwana. Gdy Iwan zaczynał kopać w seniorskiej piłce mnie jeszcze nie było w planach. Większość piłkarzy z tamtego okresu znałem tylko ze słyszenia i rzadko kiedy była okazja oglądać powtórki meczów z tamtych czasów, a jeśli już to jakoś nie specjalnie mnie do tego ciągnęło. Po lekturze Spalonego jak natrafię na jakąś powtórkę trudno będzie już nie obejrzeć takiego meczu. Dlaczego? Hmm Iwan bardzo dokładnie opisał środowisko piłkarskie, zasady jakie wtedy obowiązywały w drużynie Wisły, czy też co się działo w kadrze na którą czasem mimowolnie swego czasu musiał jeździć.
Książka jest pełna anegdot i opowieści, czasem śmieszniejszych czasem przeciwnie. Iwan pakował się w kłopoty z taką samą częstotliwością jak zdobywał bramki (czy chociażby zaliczał asysty). Kłopoty te czasem ciągną się aż do dnia dzisiejszego, hazard w połączeniu z alkoholem to mieszanka wybuchowa i w książce stopniowo jesteśmy przygotowywani do opisu prób samobójczych (na szczęście nie udanych). Wszystko jest świetnie zredagowane (brawa dla Krzysztofa Stanowskiego z weszlo.com) i czyta się naprawdę rewelacyjnie. Przez całą książkę brakowało mi tylko opisu odczuć rodziny która musiała znosić wyskoki niepokornego piłkarza, ale ciekawość została zaspokojona załączonym wywiadem z Bartoszem Iwanem tj. synem Andrzeja.
Myślę, że jeśli ktoś się nie zna na piłce jak najbardziej też może przeczytać o polskim bagnie jakim była i chyba w dalszym ciągu jest polska piłka. Obawiam się tylko, że już nie trafi się drugi taki sportowiec, który aż tak by się otworzył.

Tym którzy nie wiedzą napisze, że Andrzej Iwan teraz pracuje w Orange Sport gdzie jest komentatorem i ekspertem piłkarskim. Jest także blogerem na portalu piłkarskim weszło!. Mam nadzieję, że największe kłopoty i problemy są za nim już gdzieś daleko i przyjdzie nam podziwiać jego fachowość długie lata.

Wydawnictwo Buchmann
Spalony, Andrzej Iwan, Krzystof Stanowski 
s. 408, 2012 rok wydania
Ocena: 5/5
Advertisements

3 komentarze

  1. Ciekawe. Mój tata na pewno z chęcią by tę książkę przeczytał.
    + fajny szablon 🙂

    Listopad 29, 2012 o 10:34 am

    • bardzo polecam, Ty też od biedy możesz sięgnąć po nią, fakt faktem dużo nazwisk których pewnie nie będziesz kojarzyć i dużo historii z nimi jest związanych, i ogólnie trochę przekleństw i takie tam pijańskie wybryki, które reasumując prowadzą do tego co jest na końcu czyli prób samobójczych, ogólnie niby człowiek się uśmiecha cały czas ale na końcu jest człowiekowi trochę smutno :/

      Listopad 29, 2012 o 10:59 am

  2. Pingback: Zryty beret [Szamo - Grzegorz Szamotulski, Krzysztof Stanowski] | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s