o książkach i nie tylko

Niezgodna no. 2 na 2

Pierwsza część Niezgodnej spodobała mi się do tego stopnia, że gdy tylko w bibliotece pojawiała się jej kontynuacja, to zaraz ją wypożyczyłem i nie dałem szans innym czytelnikom. Byłem szybki i zdecydowany, mimo, że czytałem jeszcze biografię Iwana. Ale zanim będzie o drugiej części muszę napisać, że pierwsza bardzo, ale to bardzo mi się podobała. Jak do niej siadłem to tylko przewrócenie ostatniej strony pozwoliło mi się zająć czymś innym (tak tak, to był weekend, bo inaczej krucho z czasem by było). Chyba jestem jednym z nielicznych czytelników, którzy najpierw sięgnęli po książkę pani Roth nie czytając wcześniej Igrzysk Śmierci. A dodam, że z Igrzysk przeczytałem tylko pierwszy tom i jakoś blado wypadł przy Niezgodnej. Tutaj mamy pięć frakcji, tam dwanaście dystryktów, które jak dla mnie były słabiej opisane, a tu wiemy co i jak w każdej frakcji. Przez to Niezgodna wydaje się bardziej spójna. Nie pisze nic o treści bo zakładam, że większość zna jedną i drugą trylogię.

Ale wróćmy do Niezgodnej 2 czyli Zbuntowanej. I tu muszę przyznać, że jest ok, ale nie ma szału. Frakcje walczą, układają się, knują, symulują. Dowiadujemy się co z tą Niezgodnością. Kto jeszcze cierpi na tę przypadłość co Tris. Kto nie lubi tej Niezgodności. Kto będzie chciał ją wykorzystać i dlaczego. Ale też dowiemy się dlaczego i po co są te frakcje. Jak czytałem książkę, to jakoś tak przewidywalna mi się ona wydawała. Poza tym akcja jakoś wolniej przebiega niż w pierwszej części. Wątki miłosne w książkach nie przeszkadzają mi, ale tu jakoś tak mi się dłużyły i chyba działały ogólnie na minus.

W przyszłym roku będzie można zobaczyć ekranizację pierwszej części i się zastanawiam czy będzie to taki sam gniot jak Igrzyska Śmierci, których się nie dało za bardzo oglądać, a przynajmniej jak ktoś nie czytał książki to powinien sobie ekranizację odpuścić. Czy tutaj będzie tak samo? Boję się, że tak.

Okladnka

Zbuntowana

Tak jak czekałem na tą książkę z nadzieją, że pochłonie mnie, tak na przyszłoroczną ostatnią część już nie będę czekał. Może się mylę, ale lepiej się chyba miło rozczarować niż zawieść duże oczekiwania.

Wydawnictwo Amber
Zbuntowana, Veronica Roth
s. 384, 2012 rok wydania
Ocena: 2/5
Reklamy

2 Komentarze

  1. Myślałam, ze to takie bardziej babskie czytadło 🙂 A okazuje się, że nie. Przynajmniej pierwsza część nadaje się zarówno dla dziewczyn jak i chłopców. W każdym razie wielka szkoda, że druga część okazuje się się być taka słaba. Ja na pewno po 2 nie sięgnę, ale może po 1 z ciekawości 🙂

    Grudzień 12, 2012 o 9:40 am

    • no właśnie jak sięgałem po 1 to też tak jakoś się obawiałem, ale trzeba sięgnąć po nr.1 na goodreads choćby właśnie z ciekawości się przekonać, dlaczego tak dobrze książka jest odbierana, mimo, że 2 też w tym roku została wyróżniona dwoma laurami na tym portalu to już jedna nie to samo, choć może Tobie bardziej podejdzie niż mi, bo książkę pożyczyłem koleżance i z mężem przeczytali i są bardziej zadowoleni niż ja 😉

      pozdr. ttt

      Grudzień 12, 2012 o 10:45 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s