o książkach i nie tylko

Poszli w długą…

Ostatni tydzień upłynął mi pod znakiem nowej płyty Long Distance Calling i ostatniego wydawnictwa duetu Pratchett & Baxter pt. Long Earth tj. Długa ziemia. Dopiero pisząc te słowa zorientowałem się, że mają DŁUGĄ część wspólną. Z twórczością Pratchetta czy Baxtera nie miałem do tej pory do czynienia. Oczywiście coś tam się przewijało, ale tak jak piłkarze biegający podczas meczu tak i my jakoś nie mieliśmy czasu się zapoznać.

Nie będę ukrywał, że nie słyszałem o teorii superstrun czy hiperstun i o światach równoległych. Niektórzy mogą kojarzyć serial Sliders. Teraz będą kojarzyć Długą Ziemię.

Głównym bohaterem powieści jest niejaki Joshua Valiente, ale zanim go poznajemy dowiadujemy się jak w 2015 roku w pożarze domu policja znajduje pewne urządzenie z ziemniakiem w środku. Jak się okazuje schemat tego urządzenia jest na tyle prosty, że każdy może go wykonać, a efektem użycia urządzenia jest przekroczenie do świata równoległego. Jak się okazuje niektóre osoby mimo urządzenia nie mogą przekroczyć, a niektóre nie potrzebują urządzenia i są tzw. naturalnymi kroczącymi. Do tych ostatnich należy Joshua.

Akcja powieści nie jest momentami zbyt dynamiczna, ale napisana bardzo dobrze i czyta się ją naprawdę szybko i nie nuży. Ponieważ Joshua wyrusza w pewną podróż na krańce Długiej Ziemi, mnie bardzo wciągało to co spotykał na swoje drodze na różnych światach. Spotykamy różnych osadników z Podstawowej Ziemi, poznajemy zwierzęta i stworzenia które inaczej wyewulowały w innym świecie. Jak dla mnie wszystko trzyma się kupy. Mam trochę zastrzeżeń do postaci Lobsanga który kojarzy mi się z robotem z Robokalipsy, ale nie przeszkadzało mi to polubić go i myślę, że jeszcze o nim przeczytamy w kontynuacji.

Tak jak pisałem na wstępie nie czytałem wcześniejszych dokonań autorów. Ta pozycja z pewnością zachęca mnie do nadrobienia zaległości. Jest to porządne science fiction i chyba mogę rezerwować czas na kontynuację gdyż Długa wojna ma wyjść już w tym roku.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Długa ziemia
s. 368, 2013 rok wydania
Ocena: 4/5
Reklamy

2 Komentarze

  1. Wielką fanką Pratchetta nie jestem, jednak nie powiem, że nie sięgam od czasu do czasu po jego książki 😀 Wprawdzie to od czasu do czasu liczę w latach, nie miesiącach 😛
    Nie czytałam jeszcze tej książki, ciekawe, że Pratchett napisał ją w duecie 🙂

    Marzec 29, 2013 o 3:52 pm

    • ano.. ja już mam przygotowaną na wirtualnej półce (czyt. na kindle’u) pierwszą część Świata Dysku bo zaciekawiło mnie co takiego w tym jest, że ludzie tak to lubią…tak więc przekonamy się.. teraz odpoczywam od fantastyk itd.. nie ma to jak dobra sensacja/kryminał 🙂

      Marzec 30, 2013 o 1:14 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s