o książkach i nie tylko

lato..muzyka i praca

Czas letni zawsze tak wpływa na mnie, że jak słońce się pojawi, to przeważnie mam ochotę na słuchanie muzyki lekkiej zwiewnej i mało hałasującej. Czasem te wyciszenie, że atmosfera robi się z lekka senna, ale w pracy trochę snu nie zaszkodzi. W końcu pracownik wypoczęty, pracownikiem wydajniejszym.

Gdy na początku lat 90. rodzice zakupili wieżę marki Sony z odtwarzaczem CD na polskim pirackim rynku płyt było w sumie dość dużo. Wpływ na ich zakup był średni z mojej perspektyw 10-latka. Większość muzyki słuchanej w tym czasie była właśnie taka dance i takie mniej ambitne klimaty. Aczkolwiek pierwszą płytą jaką kojarzę w naszej kolekcji była składanka reggae i to nawet oryginał był. Latem ta muzyka jak najbardziej do mnie przemawia.

Lato. Dziwna pora. Kiedyś kojarzę jakieś akcje z rmffm jak inwazja mocy, bieganie po podwórku za piłką (itede itepe). Dwa miesiące laby. Teraz jest to jedynie dwa tygodnie urlopu i do pracy. Chyba, że przydarzy się L4, ale lepiej z tym nie eksperymentować.

Ale miało być o muzyce, a się rozwodzę o jakiś popierdułach. No więc muzyka letnia. Co by tu zapodać. The Roots, Nneka, Nightmares on Wax… Morcheeba.. tak tak.. swego czasu katowałem płytę Morcheeby Charango, a to już przeszło 10 lat od jej wydania. Dobra do usypiania. No to żeby nie było, że pierwszy z brzegu to niech będzie trzeci kawałek z tej płyty.

Sennie, no nie? A jest tam kawałek z jednym z mych ulubionych głosów czyli Kurt Wagner oj.. ale jak już jestem przy nim, to swego czasu zapodał ze swoim zespołem Lambchop cover Sisters of Mercy jeden z najlepszych jaki słyszałem. W sumie też się nadaje na leniwe letnie popołudnie.

Tak się powinno robić covery.

Żeby ożywić atmosferę to wspomnę o niejakim Junkie XL. Jest to DJ znany szerzej z remiksu jednego z utworów Elvisa. Ja w zasadzie znam jego jedną płytę Radio JXL. Dwupłytowy album, eletronika, reggae i jakieś beaty. Kupa gości m.in. Saffron (pani co śpiewała w zespole jednego hitu Republica a hit to Ready to Go), Peter Tosh, Gary Numan czy Anouk. Ja wybieram z zestawu utwór z Salomonem Burke (amerykański piosenkarz soulowo rockowy). Ogólnie cała płyta świetna, choć u nas średnio znana.

A wiecie co jest najlepsze? Jak się tak człowiek pół dnia z taką muzyką zaznajomi, to ma jej z leksza dość. Przynajmniej ja muszę ją dawkować w miarowy sposób. I tak rock to jest to co tygrysy lubią najbardziej, a jak jest lato to najlepszy jest stoner rock. No więc na koniec coś co niedawno gdzieś wyszperałem zespół Stoner Train. Rock!

Reklamy

One response

  1. Lato, lato 🙂 Dwa miesiące wolnego (lub dwa tygodnie z małym hakiem przy miłym szefie) 🙂 Mi z latem najbardziej kojarzy się, sama nie wiem dlaczego, Frank Sinatra- Fly me to the moon. 🙂

    Lipiec 16, 2013 o 8:53 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s