o książkach i nie tylko

Mortka na moście [Farma lalek – Wojciech Chmielarz]

Program ‚Most’. Policjanci odbywają sobie starzu kolegów z innych miast. Wymieniają doświadczenia, poznają problemy innych jednostek, zdobywają jakąś nową wiedzę i nawiązują kontakty. Jakub Mortka po wydarzeniach z Podpalacza (tutaj kilka zdań o poprzedniej części) w ramach tego programu trafia w Karkonosze do niejakich Krotowic. Jednym słowem za karę zesłali go na zadupie, aby się odbudował odpoczął, przemyślał kilka spraw. Jak to w takich sytuacjach bywa, z sielanki robi się mała sieczka. Aczkolwiek problemy to powinno być drugie imię Mortki. Mała dziewczynka zaginęła. Jakiś czas wcześniej doszło do podobnego zaginięcia romskiej dziewczynki. Jednak nikt bardzo się tym nie przejmował, w końcu to Romka, a poza za bardzo nikt nie zgłaszał tego policji. Zasady Romskie są twarde i trzeba ich przestrzegać. Kto tego nie robi może zostać wykluczony ze społeczności. Kontakty i rozmowa z policją należą do takich zakazanych czynów. Koniec końców punktem wyjścia staje się poszukiwanie pedofila, który pasowałby do tych wydarzeń idealnie. Taki ktoś się znajduje, jednak z tym ideałem w postaci rozwiązania sprawy nie jest już tak różowo. Sprawy się komplikują i wszystko pójdzie w całkiem innym kierunku.

W Podpalaczu, bardzo podobała mi się postać komisarza Mortki. Działający czasem instynktownie, często głupio. Samotnik, ze spieprzonym życiem prywatnym, a kto nie lubi czytać o czyiś nieszczęściach? Przecież prasa codzienna jak Fakt czy SE się na tym opierają. Mrotka jest doświadczonym gliną. Dużo pomaga miejscowym. Trochę komplikuje sobie życie i nie zawsze dokonuje właściwych wyborów, ale dzięki temu jest bardziej wiarygodny w końcu w życiu nie jest idealnie.

Cała historia jest dość zgrabnie napisana. Autor stworzył bardzo klimatyczne miejsce. Ja lubię kryminały, których akcja toczy się w małych społecznościach w których wszyscy się znają i nieufnie podchodzą do obcych. Społeczność Romska też tutaj dużo wnosi do atmosfery i nawet nie widziałem, że w tamtych rejonach jest ich dużo.

Rozwiązanie niektórych problemów w intrydze może być dla niektórych osób dość proste, szczególnie dla tych co czytają dużo kryminałów. Nie zmienia to faktu, że książka jest ciekawa i warta spędzenia dwóch-trzech wieczorów przy niej. Dynamizm, ciekawy klimat i zgrabna intryga to wszystko tu znajdziecie.

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Czarne
Farma lalek, Wojciech Chmielarz
s. 368, 2013 rok wydania
Ocena: 4/5
Reklamy

7 komentarzy

  1. Małe, odizolowane miasteczka, społeczności uwalane własnymi sekretami i tajemnica – brzmi intrygująco 🙂

    Marzec 10, 2014 o 11:39 am

    • polecam polecam.. pierwszą część Mortki też dobra..

      Marzec 10, 2014 o 12:02 pm

  2. Czytałam „Podpalacza” więc i po „Farmę lalek” muszę sięgnąć 🙂
    P.S. Recenzja dodana do kryminalnego wyzwania!

    Marzec 10, 2014 o 4:16 pm

  3. „Farma lalek” jeszcze przede mną. „Podpalacz” był dobry, więc mam wysokie oczekiwania !

    Marzec 10, 2014 o 5:40 pm

  4. monweg

    Z chęcią przeczytam.

    Marzec 10, 2014 o 9:03 pm

  5. Pingback: Podsumowanie kryminalnego wyzwania #7. | miqaisonfire

  6. Pingback: Sucha Mortka [Przejęcie – Wojciech Chmielarz] | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s