o książkach i nie tylko

Szał, dziki szał… [Rage – Richard Bachman]

Książki pisane przez Kinga pod pseudonimem Bachmana są dość specyficzne. Książka Rage nie została wydana w naszym kraju. Można znaleźć nieoficjalne tłumaczenia. Można znaleźć nawet okładkę zaprojektowaną, która prawdopodobnie miała się okazać jakiś czas temu. ‚Rage’ pochodzi ze wczesnego etapu twórczości Kinga. Pierwotnie bodajże nazywało to się ‚Getting it On’ lecz nie było zainteresowania wydawców i dopiero po sukcesie kolejnych powieści King mógł wydać tą książkę już pod zmienionym tytułem. Autor podjął decyzję o zaprzestaniu wznowień po masakrze uczniów w Columbine High School, gdzie dwójka uczniów zastrzeliła 13 innych na koniec popełniając samobójstwo. Tak więc już same okoliczności są takie, że można się książką mniej lub bardziej zainteresować.

Charles Decker. Bohater książki jest uczniem. Ma zostać relegowany ze szkoły za pobicie jednego z nauczycieli. Zanim jednak do tego dochodzi zabija dwóch innych pedagogów i bierze za zakładników uczniów. Pobudki do tego czynu jak i jego żądań są bardziej złożone. Tak jak sam bohater. Wygląda jakby całe to zajście miało być jakimś elementem jego gry, a momentami tak się zadaje jakby była to jakaś terapia. Charles się zwierza i poznajemy jego wydarzenia z przeszłości, jego niełatwe relacje z ojcem jak i ogólnie nie za dobre relacje panujące u niego w rodzinie. Do tego pewne upokorzenia wśród rówieśników, które zawsze odciskają piętno na słabych jednostkach społecznych jakimi są dojrzewające dzieci. Dialog prowadzi też do otwarcia się zakładników. Między nimi dochodzi do furii i nawet rękoczynów co tylko nakręca Deckera. Stara się on wyrównać szanse i daje się zrewanżować poniżanej osobie, co prowadzi tylko do większego nakręcania się osób będących pod jego ‚nadzorem’.

Cóż. Tak myślę, że nie do końca rozumiem dlaczego książka nie jest wznawiana. Z jednej strony więcej jest książek na rynku bardziej brutalnych i agresywnych (patrz np. Dziewczyna z sąsiedztwa Ketchuma), aczkolwiek rynek amerykański jest specyficzny, a z drugiej strony działania Deckera z zakładnikami są pewnego rodzaju odwróceniem ról, gdy to oni gnębili w jakiś sposób jego a teraz to on jest tym oprawcą a oni ofiarami. Czyli może jednak coś w tym zakazie publikacji jest.

Sami widzicie, że trudno mi zdecydować czy bardziej publikować tą książkę, czy nie. Myślę, że jak po nią sięgniecie to też możecie mieć dylemat.

Wydawnictwo Signet
Rage, Richard Bachman
s. 214, 1977 rok wydania
Ocena: 4/5
O książce na goodreads
Reklamy

16 Komentarzy

  1. Książki Kinga prześladują mnie od początku wakacji i pchają się drzwiami i oknami 🙂 „Rage” przeczytam na pewno!

    Sierpień 14, 2014 o 10:58 am

    • mnie właśnie tez prześladują i się staram powoli nadrobić zaległości 🙂

      Sierpień 14, 2014 o 11:16 am

  2. Uwielbiałam Bachmana i wciąż uważam, że King powinien go wskrzesić 🙂 A samo „Rage” koniecznie muszę nadrobić, podobnie zresztą jak ‚Rose Madder”. Co do samego wydawania „Rage” – to King postanowił nie wznawiać… Czasami tak się zdarza, że literatura prowokuje przemoc, podrzuca pomysły… Na przykład ten obłąkaniec z Sopotu – ciekawe skąd wpadł nagle na pomysł wjeżdżania w ludzi samochodem, akurat w miesiąc po premierze „Pana Mercedesa”? Co w tym musi być moim zdaniem 🙂

    Sierpień 14, 2014 o 12:08 pm

    • Ja mysle, ze ten duren w zyciu nie przeczytal zadnej ksiazki, a co dopiero Kinga. Predzej naogladal sie/nagral w GTA i postanowil wcielic w zycie.

      Sierpień 14, 2014 o 12:24 pm

      • ano GTA albo inny Carmageddon robią swoje.. ogólnie sam internet jest pełny różnych filmów brutalnych jak ktoś szuka to znajdzie jakiś ‚materiał szkoleniowy’ :/

        Sierpień 14, 2014 o 12:54 pm

      • Też się nagrałam w GTA, nagapiłam się ostatnimi czasy na Trevora, ale jakoś nie biegam po ulicach rozwalając ludzi 😀 I w sumie to chyba nawet „Pan Mercedes” by nie sprowokował do czegoś takiego – za daleko odeszłam myślami 😀 No ale generalnie ostatnio w popkulturze ten pomysł rozjeżdżania ludzi zawisł i wisi sobie…

        Sierpień 14, 2014 o 1:02 pm

      • ja to zatrzymałem się na pierwszej części GTA 😛 ale Pana Mercedesa musze nadrobić.. 🙂

        Sierpień 14, 2014 o 1:11 pm

    • coś w tym jest.. może to przypadek a może nie.. ale popkultura tak jak pisze Lola to nie tylko książki a gry też i tutaj różne mogą powstać odchyły.. z drugiej strony lepiej zapobiegać niż prowokować..

      Sierpień 14, 2014 o 12:51 pm

      • Nie no, zagalopowałam się z myślami tutaj, bo akurat jak zobaczyłam ten sopocki motyw, to od razu wyświetliło mi się w głowie „Pan Mercedes”, a przecież tego mnóstwo już było wszędzie… Tak, za daleko z myślami 😀

        Sierpień 14, 2014 o 1:05 pm

      • Nie mozna w sumie winic autorow, bo wszystko jest dla ludzi, tylko niektorzy biara pewne rzeczy zbyt doslownie. Ale fakt, wyrabiamy w sobie pewna obojetnosc, po kilkukrotnym obejrzeniu, przeczytaniu brutalnych scen, juz tak bardzo nas nie raza. Co nie znaczy, ze nas samych pochneloby to do zbrodni.

        Sierpień 14, 2014 o 1:07 pm

      • dokładnie.. co innego czytać a innego patrzeć czy coś.. teraz jak czytam o prześladowaniu chrześcijan i widziałem zdjęcia na necie to po prostu się nie da.. ale każdy ma inne postrzeganie rzeczywistości i inaczej odbiera świat..

        Sierpień 14, 2014 o 1:10 pm

  3. Tak jak napisała Bomboletta, sam autor zadecydował, żeby nigdy nie wznawiano tej powieści. Inspirację do zbrodni można znaleźć wszędzie, a ta powieść przypomina niejedną masakrę, do której doszło w amerykańskich szkołach..

    Sierpień 14, 2014 o 12:16 pm

    • USA to specyficzny rynek.. powszechny dostęp do broni robi swoje.. zawsze ktoś trafi się, kto coś nabroi :/

      Sierpień 14, 2014 o 12:52 pm

  4. Słyszałam, że cena takiego egzemplarza to zawrotne stawki. Chciałabym ją przeczytać, jako fanka Kinga. Tylko, że pisarz po prostu nie chce, aby wznawiać jej publikację. I w tym właśnie cały problem.

    Sierpień 14, 2014 o 6:10 pm

  5. Ja mam ją gdzieś na mailu, pamiętam, że ładnie od kogoś wyprosiłam 🙂 Pomyślę o tym, żeby sobie pdfa do mobi przekonwertować czy coś w ten deseń. Zdecydowanie podzielę się wtedy moją własną opinią na temat tego, czy King dobrze postanowił 😉

    Sierpień 15, 2014 o 12:09 am

  6. Pingback: Podsumowanie trzeciego kwartału 2014 | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s