o książkach i nie tylko

Bombyx mori [ Jedwabnik – Robert Galbraith]

Dużo osób z tego co widziałem ma problem w tym, że Pan Galbraith to kobieta w postaci Pani Rowling. Ja nie mam, choć nie lubię transseksualizmu 😛 ale to ma tyle wspólnego z transseksualizmem co Harry Potter i Cormoran Strike. Wołanie kukułki pierwsza część przygód detektywa kaleki wywarła na mnie na tyle pozytywne wrażenie, że jak się nadarzyła okazja zapoznania z Jedwabnikiem, to doszedłem do wniosku, że żal nie skorzystać. Wrażenie z lektury dalej pozytywne, a nawet jeszcze pozytywniejsze, nie wiem jaki wpływ w czytanie końcówki miała u mnie gorączka (przeszło 39), ale i bez tego było dobrze 🙂

Po ośmiu miesiącach od rozwiązania sprawy modelki Luli Landry Cormoran i jego asystentka mają na tyle zleceń, że mogą wybierać. I właśnie od takiego wyboru Strike zaczyna poszukiwania mniej lub bardziej znanego pisarza Owena Quine. Autor dziwnych książek z podtekstami seksualnymi zaginął po napisaniu swojej najnowszej powieści, która okazuje się kontrowersyjna, gdyż Owen pojechał ostro po wszystkich z wydawnictwa. Symbolika powieści nie pozostawiła złudzeń, kto jest kim, choć postronnej osobie takiej jak Strike zajmie trochę czasu poukładanie wszystkiego. Szybko okazuje się, że Quine został brutalnie zamordowany (tutaj zaskoczenie w postaci brutalnych opisów przez autora czego się nie spodziewałem) i teraz zaczyna się szukanie zabójcy.

Galbraith nie skupia się tylko na kryminalnej ścieżce bohaterów. Dostajemy też dużą dawkę obyczajowości w postaci napiętych stosunków Robin z jej narzeczonym, który delikatnie mówiąc nie pała sympatią do pracy swej wybranki jak i samego Cormorana, który też ma problem z akceptacją nadchodzącego ślubu swojej byłej. Autor doskonale opisuje swoich bohaterów. Lekkość z jaką je się przyswaja jest bardzo naturalna, czy to Leonora Quine czy jej córka Orlando, to postacie do których zapałamy sympatią, albo wprost przeciwnie (szczególnie w przypadku Leonory).

Cóż jeszcze? Sama zagadka jest dość pokręcona i mi przynajmniej do końca nie udało się rozwikłać jej przed autorem za co kolejny plus. Miałem też wrażenie, że dużo więcej rzeczy dzieje się w książce (może to wina tej gorączki? :P), gdyż poza wątkami obyczajowymi są, też poboczne sprawy, które prowadzi Cormoran.

Autor(-ka) swego czasu zdobyła serca młodszych czytelników Harry Potterem, teraz postanowiła zrobić podobnie za pomocą Cormorana Strike’a. Nie będę ukrywał, że wychodzi jej to świetnie. Polecam 🙂


Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Dolnośląskie
Jedwabnik, Robert Galbraith
s. 480, 2014 rok wydania
Ocena: 5/5
O książce na goodreads
Reklamy

21 Komentarzy

  1. Ja nie mam problemu z płcią autora/ki, ani nawet z tym, ze kiedyś pisała książki dla dzieci, które uwielbiam. Po prostu wersja kryminalna pani Rowling zupełnie mi nie pasuje. Pierwsze 100 stron „Wolania kukulki” było tak nudne, ze nie skończyłam książki, a co za tym idzie, po kontynuacje raczej nie sięgnę.
    Choć trochę zal, bo co i rusz czytam pozytywne opinie :/

    Wolałabym powtórkę z „Trafnego wyboru”, bo tu baaardzo przypadła mi do gustu.

    Październik 6, 2014 o 9:30 am

    • oo ‚Trafnego wyboru’ nie czytałem jeszcze.. a do Cormorana może z czasem się przekonasz 😛

      Październik 6, 2014 o 9:43 am

      • Może…

        „Trafny wybór” bardzo ładnie wycelował w moje gusta. Książka obyczajowa z kilkoma zagadkami ułożonymi warstwowo. Luźny język, czasem wulgarny, ciekawe wydarzenia, wachlarz interesujących postaci… co tu dużo mówić: Polecam! 🙂

        Październik 6, 2014 o 9:51 am

      • w takim razie niedługo może sięgnę po ten ‚Trafny’ w sumie od x-czasu mam na czytniku.. ale jakoś gdzieś na końcu końca listy 😛

        Październik 6, 2014 o 10:19 am

  2. No i w końcu doczekałam się pierwszej recenzji tej książki 🙂 Mam na nią wielką ochotę, bo „Wołanie kukułki” mi się spodobało, a że jestem wielką fanką Rowling, to żadnej książki nie odpuszczę 🙂
    http://pasion-libros.blogspot.com

    Październik 6, 2014 o 10:30 am

    • 😀 ciesze się, że zachęciłem 🙂 nie pozostaje nic jak zdobyć książkę i czytać 🙂

      Październik 6, 2014 o 10:38 am

  3. No nie no! 😀 Ja już się kiwam, bo w tym miesiącu lektury już ustalone, a ja MUSZĘ wiedzieć co tam u Cormorana! „Wołanie kukułki” było rewelacyjne, tutaj zapowiada się jeszcze większa mroczność, więc to chyba będzie mój pierwszy zakup książkowy na listopad 😀

    Październik 6, 2014 o 10:55 am

    • no i bardzo dobrze.. nie ma co odkładać.. ciekawe jak Ci sie spodoba 🙂

      Październik 6, 2014 o 10:56 am

      • Już czuję zachwyt 😀

        Październik 6, 2014 o 11:00 am

      • 😀

        Październik 6, 2014 o 11:02 am

  4. Mam od kilku dni na półce. A Ty juz przeczytałeś? Jestem pod wrażeniem 🙂

    Październik 6, 2014 o 4:44 pm

    • ano, nie ma na co czekać.. Cormoran aż przebiera nogami.. tzn nogą 🙂

      Październik 7, 2014 o 6:57 am

  5. Rzeczywiście wychodzi to świetnie – zgadzam się w 100 % !

    Październik 6, 2014 o 4:55 pm

  6. Ojej, jednak Galbraight (Rowling) dał(-a) radę! ❤ Teraz tylko muszę wymyślić powód, dla którego sprawię sobie prezent w postaci "Jedwabnika" 🙂

    Październik 6, 2014 o 5:22 pm

    • każdy powód jest dobry.. proponuje zrobić sobie ‚Dzień nowej książki’ i już 😉

      Październik 7, 2014 o 6:58 am

      • „Dzień nowej książki” brzmi cudnie ❤ obawiam się tylko tego, że taki dzień mogłabym sobie robić codziennie 🙂

        Październik 7, 2014 o 6:05 pm

  7. Ahh „Harry Potter” był piękną książką. Pamiętam jak zaczynałem ją czytać, byłem tak nią zaciekawiony, że nie mogłem jej odstawić ani na 5 minut, tak mnie do niej ciągnęło. Zastanawiam się czy do tego nie wrócić ale skoro piszecie, że książka Cormorana Strike’a robi to samo z człowiekiem to chyba spróbuje czegoś nowego 🙂

    Październik 7, 2014 o 4:53 pm

  8. Ja natomiast uważam , że autorka nie zawsze musi pisać pod jednym gatunkiem. Warto się rozwijać i spróbować czegoś nowego. Nie zawsze może to być dobre rozwiązanie , ale uważam , że warto mimo to po nią sięgnąć
    Pozdrawiam

    Październik 8, 2014 o 8:31 pm

    • dokładnie.. pisząc w innych gatunkach pokazuje swoją wszechstronność 🙂

      Październik 9, 2014 o 6:45 am

  9. Pingback: Podsumowanie ostatniego kwartału 2014 | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s