o książkach i nie tylko

Pojedynek [Pan Mercedes – Stephen King]

To jak historyjka o Sherlocku Holmesie, nie? Prawdziwy problem na trzy fajki.

King piszący kryminał, to coś nowego. King jak to u niego musiał trochę to zrobić po swojemu. Choć model książki pisanej tak, że już od początku wiemy kto zamordował wydaje się na tyle dziwny, że większość kryminałów polega na odkryciu zagadki zabójcy. Rzadko to spotykana konstrukcja, ale jeśli dobrze, sięgam pamięcią, to ostatnim takim jaki czytałem, to był Kwadrat zemsty Petera Aspe, ale Kingowi to wyszło zdecydowanie lepiej.

Początek jest mocny. Poznajemy oczekujących na targi pracy. Kobietę z dzieckiem i innego osobnika. King naturalnie zaznajamia nas z nimi, poznajemy ich historię, zaczynamy lubić i bach… na scenę wkracza Brady Hartsfielda w Mercedesie. Kobieta, mężczyzna i niemowlak giną. Oprócz nich jeszcze parę osób. Masakra pod City Center stała się faktem. Brady dorobił się przydomka Pana Mercedesa. Jest to postać rewelacyjnie skonstruowana. Utrata ojca, chore relacje z matką i przede wszystkim jego brat hmm opowieść o jego losie to był jeden z lepszych fragmentów w książce i chyba jeden z kluczowych w kształtowaniu jego osobowości. Nasz ‚sprafca’ zna swoją wartość i wie że jest wyjątkowy.

Większości ludzi w dzieciństwie zakłada się Ołowiane Buty i muszą je nosić przez całe życie. Te Ołowiane Buty to inaczej SUMIENIE. Ja go nie mam, więc mogę szybować wysoko ponad głowami Zwyczajnego Tłumu.

Z kolei Bill Hodges jest od jakiegoś czasu na emeryturze. Sprawa masakry z City Center to jedna z nielicznych jakie zostawił otwarte odchodząc z wydziału. Pewnego dnia dostaje list. Autorem jest domniemany Pan Mercedes. Początkowo trudno zrozumieć Billowi, czy ktoś nie robi sobie jaj. Z pomocą przychodzi młody Jerome, który pomaga dotrzeć do platformy internetowej wskazanej w liście. I swoista gra się zaczyna. Pojedynek z jakim tu mamy do czynienia jest spowodowany tym, że Hodges nie powiadamia kolegów z policji o tym liście. Jak się później okaże nie tylko on dostał taki. Emerytowi przyjdzie też zapłacić wysoką cenę za swego rodzaju zlekceważenie inteligencji Brady’ego.

Studia są dla ludzi, którzy nie znają własnej inteligencji.

Przedni to kryminał. Zakończeniu trochę brakowało do pełnego sukcesu. Trylogia z Billem pewnie będzie zajmowała ciekawe miejsce w dorobku Kinga. Choć szczerze ja nie potrzebuje kryminałów spod jego pióra. Wolę by swoją energię spożytkował na coś mrocznego. Z drugiej strony zachowanie głównego bohatera troszkę przypomniało mi o Rage, które niedawno czytałem. Jest coś niepokojącego w zachowaniu tego przestępcy i ten przestępca i jego zachowanie to coś mrocznego charakterystycznego dla literatury autora. Zobaczymy jak będzie w kolejnych częściach.


Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Albatros
Pan Mercedes, Stephen King
s. 576, 2014 rok wydania
Ocena: 4/5
O książce na goodreads
Reklamy

19 komentarzy

  1. Byłam przekonana, ze zobaczę tu dziś Cobena 😀 Ale w sumie to jest równie ciekawie 😉 (aż się prosi o cytat: „Bunkrów nie ma, ale tez jest zajebiście”) „Pan Mercedes” jeszcze przede mną. Lubie inteligentnych bohaterów, nawet jeśli są to czarne charaktery, wiec na pewno „Pan Mercedes” nie będzie długo czekał 🙂

    Październik 13, 2014 o 9:16 am

    • Cobena dopiero wczoraj zacząłem, wiec pewnie jeszcze w tym tygodniu o nim napiszę.. choć tam już na początku cytatów śmiesznych było pare hehe a co do Kinga, to Brady i Bill to z pewnością ciekawie postacie.. choć gdzieś widziałem porównania Hodgesa do Cormorana Strike’a hehe ale myślę, że to nie do końca prawda..

      Październik 13, 2014 o 9:19 am

      • Oj! mam nadzieje, ze to nie prawda :/

        Październik 13, 2014 o 9:25 am

      • 😀

        Październik 13, 2014 o 9:28 am

  2. Wiesz jaki mam stosunek do Kinga tworzącego kryminały… Średnio mi się to widzi 😉 Pokładam ostatnie nadzieje w „Przebudzeniu”, bo czas już na porządną grozę od niego 😀

    Październik 13, 2014 o 11:42 am

    • Dokładnie, z jednej strony dziwne, że kryminałów nie pisze King pod innym nazwiskiem, tak jak było z Richard Bachman, którego powrót byłby super 😀

      Październik 13, 2014 o 11:45 am

      • Może lepiej niech nie wraca, bo to był alkoholik z problemami z przemocą 😉 Ale to też była moja pierwsza myśl po „Panu Mercedesie” 😀

        Październik 13, 2014 o 11:51 am

      • 😀

        Październik 13, 2014 o 12:04 pm

  3. Lubię Kinga i lubię takich świrniętych przestępców 🙂 Na pewno niebawem przeczytam!

    Październik 13, 2014 o 12:41 pm

  4. Ebook czeka , oj czeka 😀

    Październik 13, 2014 o 2:20 pm

    • nie pozwól mu za długo bezczynnie leżeć 🙂

      Październik 14, 2014 o 6:36 am

  5. Mnie z kolei bardzo podobała się końcówka, pełne napięcia sceny na koncercie. I czekamy na kontynuację czyli „Finders, Keepers”.

    Październik 13, 2014 o 6:41 pm

    • dokładnie.. zobaczymy jak się potoczą losy Hodgesa w tej całej trylogii 🙂

      Październik 14, 2014 o 6:37 am

  6. Kiedyś byłem uzależniony od twórczości Kinga, teraz niestety ie mam aż tyle czasu na czytanie książek, jedynie adaptacje filmowe podczas wykonywania zajęć codziennych. Jak dla mnie to już zawsze będzie najlepszy pisarz, jest niesamowity, potrafi niesamowicie zahipnotyzować czytelnika, zachecić fabułą.

    Październik 14, 2014 o 2:11 pm

    • czas na książki pewnie się znajdzie.. ja póki co nadrabiam Kingowe zaległości.. ta zaległość świetna była choć w sumie świeża 🙂

      Październik 14, 2014 o 2:40 pm

  7. Niestety nie posiadam, ale może poszukam tej książki w bibliotece.

    Październik 16, 2014 o 8:52 am

    • możliwe, że będą mieli w końcu King to znany i lubiany autor 🙂

      Październik 16, 2014 o 9:43 am

  8. Pingback: Podsumowanie ostatniego kwartału 2014 | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s