o książkach i nie tylko

Spisek [Niewinny – David Baldacci]

Thrillery szpiegowskie mają to do siebie, że jak nie zaciekawią czytelnika, to pewnie będą go męczyć. W tym roku Terry Hayes swoim Pielgrzymem wyznaczył wysoko poprzeczkę co do tego gatunku literackiego. Konstrukcja jego powieści jest dość oryginalna, a całość napisana jest z wielkim rozmachem. W powieści którą miałem przyjemność czytać autorstwa Baldacciego jest trochę inaczej. Bliżej tutaj do książek Ludluma, Vince Flynna czy uwielbianego przeze mnie Toma Wooda. Mimo to jest to kawał świetnej powieści, potwierdzająca dlaczego autor uchodzi za jednego z najbardziej poczytniejszych na świecie.

Zaczynamy od poznania zabójcy Willa Robie, czyn ten ma oczywiście podczas jego misji. Zaplanowane zabójstwa na zlecenie agencji rządowej ma na celu wyeliminować groźnych terrorystów stanowiących zagrożenie bezpieczeństwa państwa (tak to sobie tłumaczą). Jak to w takich sytuacjach wszystko jest dobrze, ale do czasu. Przy kolejnym zleceniu dotyczącym zabójstwa kobiety dochodzi do wątpliwości, kobieta jest matką, zdecydowanie nie wygląda na terrorystę. Robie odmawia wykonania zadania, ale snajper dokonuje tego za niego. Wszystko się rypło, a Will oczywiście tego tak nie zostawi. W trakcie ucieczki z miejsca zbrodni nasz bohater poznaje 14-letnią Julie, która była świadkiem zabójstwa jej rodziców. Dwie osoby zagrożone. Dwie sprawy nie mające ze sobą nic wspólnego. Dwójka bohaterów zdecydowanie różniących się od siebie. Ta dwójka bohaterów przypomina trochę sytuację z jakże lubianego przeze mnie filmu Leon Zawodowiec, Will tak jak Leon będzie pomagał ofierze, aczkolwiek w filmie wszystko było w miarę proste i łatwe jeśli chodzi o relacje między Matyldą a zabójcą, a tutaj Julie jest bardzo inteligentną jednostką i nie ufa każdemu przez co początki ‚przyjaźni’ z Willem nie będą takie proste.

To co może się spodobać w książce to świetne zwroty akcji, czasem na prawdę trudno przewidzieć dalsze ruchy bohaterów, a to w takiej książce jest niezbędne. Dodatkowo powoduje to zaciekawienie i nie pozwala się oderwać, a Baldacci do końca trzyma w napięciu i nie pozwala wytchnąć, a po przeczytaniu każdego rozdziału człowiek już się zastanawia jak to dalej się potoczy. Tak więc z pewnością dynamizm to duża zaleta książki. Wszystko to też jest spowodowane dość prostym językiem jakim napisana jest książka. Autor nie traci czasu na opisy reakcji przy dialogach i pozostawia często interpretacje zachowań bohaterów czytelnikowi. Trochę leniwy pisarski liberalizm, ale co tam jest dobrze.

Ci którzy tak jak ja, nie mieli do tej pory do czynienia z prozą Davida Baldacci’ego polecam tą książkę. Fani Flynna i Ludluma jak i Terry Hayesa powinni być usatysfakcjonowani.

Wydawnictwo Buchmann (Fabryka Sensacji)
Niewinny, David Baldacci
s. 423, 2014 rok wydania (org. 2012)
Ocena: 5-/5
O książce na goodreads 
Reklamy

11 Komentarzy

  1. Uwielbiam „Leona”, wiec może i „Niewinny” mi się spodoba. Jeszcze nie czytałam nic pana Baldacci. Ale możliwe, ze nawet coś tam leży na polce. Ja już nie do końca się orientuje co jest za pierwsza warstwa książek 😉

    Grudzień 16, 2014 o 1:36 pm

    • spróbuj.. powinno Ci przypasować.. ja też gdzieś mam jakieś papierowe wydania starszych książek Baldacciego i pewnie niedługo przeczytam 🙂

      Grudzień 16, 2014 o 2:02 pm

      • Biedne, zapomniane papierowe książki 😉

        Grudzień 16, 2014 o 2:08 pm

      • o tak.. leżą i kurzą się gdzieś 😀

        Grudzień 16, 2014 o 2:14 pm

  2. Ten motyw a’la „Leon” mnie przekonuje 😉

    Grudzień 16, 2014 o 3:14 pm

    • jakoś tak przeczuwałem, że jak o tym wspomnę to będzie to zaletą książki 🙂

      Grudzień 16, 2014 o 3:21 pm

  3. Zapisuję i zakupię przy okazji prezentu dla taty w przyszłym roku 😀

    Grudzień 17, 2014 o 11:54 am

    • zdecydowanie powinno mu się spodobać 🙂

      Grudzień 17, 2014 o 11:58 am

  4. Czytałem kiedyś Baldacciego, miło wspominam „Klub Wielbłądów”. Później jednak przybyło innych książek, innych autorów i Baldacci…przepadł 😦

    Grudzień 17, 2014 o 6:51 pm

    • oj dużo jest takich autorów którzy w natłoku przepadają.. mam nadzieje, że u mnie z Baldaccim tak nie będzie 🙂

      Grudzień 18, 2014 o 11:31 am

  5. Pingback: Podsumowanie ostatniego kwartału 2014 | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s