o książkach i nie tylko

Arcy powieść w świecie Arcyburzowym [Droga królów – Brandon Sanderson]

W czytaniu książek najważniejsza jest możliwość oderwania się od rzeczywistości i poznania czegoś wymyślonego przez autora. Sposób przedstawienia tej rzeczywistości może być różny. Często są to brutalne kryminały, często książki przygodowe, ostatnio jakoś mniej jest u mnie książek z fantastyki, a przecież te oderwanie tam jest najsilniejsze. Przedstawienie rzeczywistości wymyślonej przez autora nie jest w tym przypadku takie łatwe i zdarza się, że zajmuje dużo czasu i akapitów. Tak też jest i tym razem. Brandon Sanderson wymyślił sobie sagę co się zowie Archiwum burzowego światła i docelowo ma się składać z 10 tomów. Jeśli każdy będzie tak opasały jak pierwszy to będziemy mieli z 10 tysięcy stron do zapoznania się z jego wizją. Początki łatwe nie są, ale warto.

Autor rzuca nas od razu w wir wydarzeń w którym trudno się odnaleźć i zrozumieć o co chodzi. Z pewnością łatwo dojść do dedukcji, że zabicie króla na początku wydarzeń pociągnie za sobą jakieś konsekwencje. Jest akcja, jest i reakcja. Ta reakcja będzie następować stopniowo, tak jak stopniowe i powolne jest poznawanie tego świata. Czytelnik rzucony na głęboką wodę w tym wirze chaosu powoli zacznie się aklimatyzować, wir ustanie i coś tam zacznie się klarować. Jedyne czego trzeba to cierpliwości. Postacią, która się wybija z tego całego zgiełku jest Kaladin i jego postać wysuwa się tu na pierwszy plan. Jest to bohater który przechodzi przemianę i poznajemy jego dzieje zarówno z wcześniejszego żywota, a prawda co go doprowadziło do tego, że został niewolnikiem będzie kluczową dla dalszych losów i to nie tylko jego.

No, ale właściwie co to jest ten Burzowy Świat? No właśnie to jest trudne do wyjaśnienia. Jest to miejsce pełne różnych stworów jak chulle, są dziwne moce skrywane w kulach, są duszniki służące na przykład do przemiany przedmiotów, są też dziwne spreny pojawiające się gdzieś w powietrzy w zależności od sytuacji i są arcyburze. Do końca nie wiadomo o co chodzi z nimi, tego pewnie się dowiemy w przyszłych tomach, ale ogólnie arcyburza to takie tornado do kwadratu. Podczas trwania takiego zjawiska jeśli ktoś się nie schronił, to oznaczało to śmierć, czy to ze względu na latające przedmioty czy też pojawiające się stwory. Ogólnie, dzieje się, a wojna trwa.

Tajemniczość to też jest tu słowo klucz. Nie do końca wiadomo skąd się wzięły Odpryski, czyli artefakty mocy w postaci zbroi czy też pancerza. Takie wyposażenie ułatwia walkę znacząco, wręcz nie ma wroga który mu się oprze, no chyba, że drugi Opryskowy. Dusznikowanie to kolejna tajemnicza czynność, stopniowo poznawana przez Shallan, a finał poznawania mocy tej czynności zaskoczy nie tylko ją.

Cóż, moje ogólnikowe pisanie o czynnościach i rzeczach z uniwersum Sandersona może zirytować, ale świat przedstawiony jest opisywany przez autora bardzo dokładnie i często dużo czasu zajmuje mu zapoznanie nas ze swoją wizją przez co każde zdanie wydaje się mieć znaczenie i w ogólnym rozrachunku rzeczywiście ma. Fabuła jest na tyle rozbudowana, że znajdziemy tam mniej lub bardziej sprawdzone motywy, które mogły się w innej formie gdzieś już w literaturze przewinąć jednak dbałość budowy tego świata robi na tyle wrażenia, że można się zatracić tutaj i zarwać niejedną nockę. Bardzo polecam! Warto.

Wydawnictwo MAG 
Droga królów, Brandon Sanderson
s. 960, 2014 rok wydania (org. 2010)
Ocena: 5/5
O książce na goodreads 
Reklamy

8 Komentarzy

  1. Węszę dzieło na skale serii „PLiO” Martina 🙂

    Grudzień 23, 2014 o 11:56 am

    • ja Martina nie czytałem jeszcze, ale jest to cosik ciekawego.. i wciągającego.. już właśnie drugą część na czytnik załadowałem 😀

      Grudzień 23, 2014 o 11:59 am

  2. Pingback: Podsumowanie ostatniego kwartału 2014 | TAKI TU TAKI BLOG

  3. Jeszcze nie czytałam negatywnej opinii o tej książce, więc kusi i to bardzo 😀 Ale… 10 tomów? O mamo…

    Styczeń 2, 2015 o 10:12 pm

    • ja właśnie też sięgnąłem ze względu na brak negatywów. i dopiero w połowie książki załapałem… 🙂

      Styczeń 3, 2015 o 1:52 pm

      • 😀 Chyba i tak ulegnę Sandersonowi… Jeśli chodzi o książki, mam słabą silną wolę 😛

        Styczeń 3, 2015 o 2:40 pm

      • też tak mam.. tylko czasem trudno sie zdecydować po co sięgnąć teraz 😉

        Styczeń 3, 2015 o 2:45 pm

  4. Pingback: Podsumowanie 2014 | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s