o książkach i nie tylko

Co ma wisieć [Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko – Piotr Kulpa]

Alem się zabierał do tych Wisiołów. Spoglądałem i odkładałem. Spoglądałem i znów jakoś nie miałem ochoty. W zasadzie ta okładka to chyba najsłabsza strona tej książki. Dla mnie jest ona dość karykaturalna przez te nienaturalne postacie. W zasadzie nienaturalne to dobre określenie jeśli chodzi o Wisioły. Małe miasteczko, tajemnice, obrzędy, obcinanie głów truposzom, dobra.. zaczynamy jazdę.

Tymek Smuta. Osiągnął sukces w stolycy. Dobrze zarobił, ożenił się z piękną Magdą i syna spłodził. Rysą w CV naszego bohatera jest jego alkoholowa przeszłość i trochę syn, który mimo, że inteligentny i grzeczny, to jednak niemowa. Stabilny żywot przerywa im poniekąd dobra wiadomość o dziedzictwie. W spadku po dziadkach (o których istnieniu nie widzieli) Tymoteusz dostaje posiadłość w Wisiołach. Magda namawia męża na wyjazd i porzucenie wszystkiego. Zaczynają nowe życie. Na zadupiu. Specyficznym zadupiu z dużą ilością osobliwych mieszkańców.

Zaraz po przyjeździe zaczyna się od dziwnego zdarzenia. Jeden z miejscowych próbuje zakatować bezpańskiego psa. Świadkiem tego jest młody Czaruś, który wespół z Magdą ratują zwierze, kaukaza o imieniu Basior. Pomimo początkowego oburzenia i odrazy do tego czynu, pod wpływem aury miejsca nowi mieszkańcy akceptują nie tylko ten fakt, ale też inne, jak na przykład Magda akceptuje dziwne sytuacje z Cyganem czy rytuały odprawiane przez starszych mieszkańców.

Specyfika miejsca ma odbicie w trudnościach znalezienia ludzi do pracy. Tymek po zdarzeniach z Basiorem chce ogrodzić posiadłość płotem. Sprawa się komplikuje, gdyż nie ma kto mu pomóc. Magda też wydaje się kropce. Jej nowoczesny gabinet stomatologiczny świeci pustkami, bo leciwi mieszkańcy zdają się nie mieć zębów. W zasadzie wydaje się że w starszyźnie liczba mieszkańców równa jest liczbie jej uzębienia. Każdy staruszek to truchło, tak przynajmniej im się wydaje. Wszystko zmienia się podczas spaceru podczas którego są świadkami dziwnego rytuału.

Autor świetnie potrafi wczuć czytelnika w atmosferę miejsca. Wisioły porażają małomiasteczkowością i zaściankowością. Do tego dostajemy świetnie wykreowanych bohaterów, a idealnym rozwiązaniem wydaje się tutaj narracja prowadzona z różnego punktu widzenia.

Mroczne siedlisko jest ciekawym tworem, świetna powieścią grozy, atmosferę dopełnia duże tempo akcji, co ciekawe nie traci na tym fabuła i autor nie pomija żadnego ważnego wątku. Do tego wszystkiego zakończenie pozostawia tyle dylematów i pytań, że z chęcią i nie patrząc na kolejna dziwną okładkę sięgnę po kontynuację tej powieści.

Wydawnictwo Videograf
Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko
Piotr Kulpa
s. 368, 2014 rok wydania 
Ocena: 4/5
O książce na goodreads 

14 Komentarzy

  1. O widzisz, ja czekałam na te Twoja recenzje 🙂 Po pierwszych słowach myślałam, ze zjedziesz tych Wisiolow, ale na szczęście nie. Znaczy się, ze mogę się zabrać za czytanie 🙂 Niedługo…
    A mnie wlasnie okladka zaintrygowala i przyciagnela 🙂

    19 stycznia, 2015 o 4:47 pm

    • hehe no zabieraj się.. choć nie wiem jak to z tym wątkiem alkoholowym, bo pamiętam, że u Nesbo chyba Ci nie pasiło.. ale tu fajnie wszystko się składa w jedną całość.. aż na koniec naprawdę miałem chęć od razu sięgnąć po kolejną część.. 🙂

      19 stycznia, 2015 o 9:02 pm

      • A to glowny bohater tez jest policjantem? Bo mi glownie to przeszkadzalo wlasnie – powtarzalnosc motywu – detektyw alkoholik. Sam alkoholizm zniose 😉

        19 stycznia, 2015 o 9:21 pm

      • a nie.. no policjantem nie jest.. w zasadzie to teraz ma rzeźbić na tym odludziu.. więc możliwe, że się spodoba 😀

        20 stycznia, 2015 o 8:10 am

      • To okej. Zadnych pijanych policjanow – bedzie dobrze 😉 😀

        20 stycznia, 2015 o 9:34 am

      • ha! ale jest za to pies z dredami https://www.youtube.com/watch?v=B4xMSTvlNcA 😀

        20 stycznia, 2015 o 9:37 am

      • Hahah! To pewnie mieli bardzo czyste podlogi w tych Wisiolach 😀

        20 stycznia, 2015 o 10:43 am

      • hehe rzeczywiście.. naturalna froterka 😀

        20 stycznia, 2015 o 10:51 am

  2. Faktycznie, okładka słabiutka mówić delikatnie. Ale już opis bardzo przypadł mi do gustu. Zapisuję tytuł.

    19 stycznia, 2015 o 5:50 pm

    • super, a kolejne okładki też są słabe.. ale może to metoda.. kiepska okladka, środek świetny 😀

      19 stycznia, 2015 o 9:03 pm

  3. Hahaha 😀 Ta okładka kojarzy mi się z tym cudownym teledyskiem Kazika do „Marysi” 😀 Kazik w rajtuzach mnie rozkłada 😀 😀 😀

    A co do Wiesiołów to widzę, że chyba muszę zapolować! Ale pyszna niespodzianka! 😀

    19 stycznia, 2015 o 11:09 pm

    • rzeczywiście, Kazikowy styl z tego teledysku podobny, a książka powinna Ci sie podobać, zabobony, okultyzm, wykopywanie trupów, tajemnicze moce i coś dziwnego w powietrzu 😉

      20 stycznia, 2015 o 8:11 am

  4. Pingback: Kwartał numer jeden za nami | TAKI TU TAKI BLOG

  5. Pingback: Wi-sio-ły [Pan na Wisiołach. Krzyk Mandragory – Piotr Kulpa] | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s