o książkach i nie tylko

Reachera początki [Poziom śmierci – Lee Child]

Margrave w stanie Georgia. Małe miasteczko, z niewielką ilością mieszkańców. W barze pojawia się on. Jack Reacher. Śniadanie nawet by było dobre, gdyby nie policja, która go aresztowała i oskarżyła o morderstwo. Problem w tym, że w czasie morderstwa on był daleko stąd. Jak to możliwe, że ktoś twierdzi, że go tu widział? Co autor tych słów ma na celu? Mimo mocnego alibi najbliższe chwile spędza w więzieniu. W ogóle Reacher jest byłym wojskowym. Żandarmem, już poza służbą. Człowiek w drodze włóczący się po Stanach. Finansowo w miarę zabezpieczony i jego pobyt w ciupie pokazuje, że nie da sobie dmuchać w kasze, a także w różne mniejsze i większe otwory.

Jack Reacher, to bohater znany i lubiany. Niedawno u nas ukazała się już 19 (!) część przygód tego osobnika, tak więc chyba ta popularność sprawiła, że pojawiło u mnie się słowo SPRAWDZAM. I wyszło całkiem dobrze. Mamy tu kryminał z dodatkiem thrillera. Są trupy, momentami dużo krwi, flaki i przede wszystkim dość ciekawa zagadka, która jest podstawą i powoduje, że trudno się oderwać. Prosty język jakim jest napisana ta książka jeszcze bardziej powoduje połknięcie wszystkiego. Z drugiej strony opisane zachowania policyjne, czy procedury postępowań dają nam namiastkę pewnego profesjonalizmu i dodatkowo podsyca klimat.

Widać, że jest tu duży potencjał na ciekawe czytadła sensacyjne. Ostatnio Baldacci mi się podobał (bardziej), teraz Child wpadł na podobną półkę i myślę, że jeszcze w tym roku z raz, może dwa sięgnę po Reachera, który też został zauważony przez samego Kinga, który definiuje go jako największego twardziela słowami jednego z bohaterów powieści Pod kopułą.

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Albatros
Poziom śmierci, Lee Child
s. 456, 2013 rok wydania (org. 1997)
Ocena: 3.5/5
O książce na goodreads 
Advertisements

8 komentarzy

  1. Flaki, krew i… „połkniecie wszystkiego” w jednym akapicie 😀 Az się prosi o komentarz, że brzmi smakowicie 😀
    W sumie nie znam za dobrze Lee Child, chyba tylko jakieś opowiadanie czytałam.

    Luty 9, 2015 o 2:07 pm

    • ooo popatrz.. nieświadomie zjadłem obiad hehe ja Childa do tej pory nie znałem.. 😀

      Luty 9, 2015 o 2:30 pm

      • Hehe, widać, że smakowało 😉

        Luty 9, 2015 o 2:43 pm

      • 😀

        Luty 9, 2015 o 3:26 pm

  2. Cykl z Reacherem to niezła rozrywka, choć ja sam mam dużo zaległości.
    Najbardziej jednak z tego, co przeczytałem, podobał mi się „Podejrzany”.
    pozdrawiam 🙂

    Luty 12, 2015 o 10:11 am

    • ja powoli te zaległości będę nadrabiał.. ale dużo tego Child napisał oj dużo 🙂

      Luty 12, 2015 o 1:28 pm

      • Warto. Czytałem wszystko.

        Chyba… 😉

        Sierpień 14, 2015 o 11:26 am

  3. Pingback: Kwartał numer jeden za nami | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s