o książkach i nie tylko

Hrabia [Dracula – Bram Stoker]

Stoker musiał długo czekać aż jego Dracula ukaże się w naszym kraju. Stało się to prawie 100 lat po oryginalnym wydaniu, bo pierwsze wydanie odbyło się w 1990, a oryginał 1897. Dobrze, że w ogóle się pojawiło, bo powieść ta to istny klasyk kształtujący postać wampira w literaturze. W Draculi znajdziemy walkę ze złem, które przyjmuje różne formy. Książka przede wszystkim wytrzymuje próbę czasu.

Johnatan Harker jedzie spotkać się z klientem chcącym kupić posiadłość w Londynie. Transylwania jako docelowe miejsce podróży okazuje się dość gościnne, aczkolwiek po drodze wszyscy przestrzegają go przed miejscem do którego zmierza. To przestrzeganie jest niezrozumiałe dla naszego bohatera jak choćby znaki krzyża robione przez podróżnych, a poza tym ktoś mu zawiesza na szyi krzyżyk, który później okaże się bardzo pomocny, ale to już będzie po tym jak zorientuje się, że znajduje się w pułapce.

Stoker stopniowo buduje napięcie. Liczy na nasza wyobraźnię, liczy na to, że przedstawione fakty i sytuacje w jakiej znajdą się bohaterowie przerażą nas. Buduje ciekawie napięcie stopniowo przed bohaterem odsłaniając trudną sytuację w jakiej się znalazł, a trzeba powiedzieć, że robi to autor specyficznie. Forma książki jest przestawiona jako zapiski listów i dzienników, o dziwo to działa! Sposób ten może mieć źródło w tym, że Stoker pracował jako dziennikarz i takie coś było mu bliskie. Choć szczerze na początku miałem problemy z tą narracją, ale szybko się przestawiłem.

Klasykę ciężko ocenić, ale tu ona broni się sama i tak jak napisałem na początku jest to utwór ponadczasowy. Można tu dostrzec także, że wampiry były swego rodzaju też źródłem do powstania zombie, bo wampiry w sumie żywią się krwią, a umarlaki też coś tam podjadają z ludzi, tylko że Ci drudzy są trochę bardziej rozgarnięci.

Po tej lekturze stwierdzam, że warto poznać tego Dracule jak i śledzącego go doktora Van Helsinga. Horror nietypowy, ale mający jeden główny wątek, walki ze złem w każdej postaci. Dla wielbicieli grozy pozycja obowiązkowa.

Oficyna Literatów "Rój"
Dracula, Bram Stoker
s. 285, 1991 rok wydania (org. 1897)
Ocena: 4/5
O książce na goodreads 
Advertisements

15 komentarzy

  1. Bardzo dobra książka, choć przyznam, że sama końcówka już mi się za mocno dłużyła. Strasznie niecierpliwa jestem 😉

    Luty 12, 2015 o 5:37 pm

    • mi się podobała ta forma narracji.. bo ogólnie książki o wampirach to średnio mi się widziały… zawsze zombie bardziej podchodziło 😛

      Luty 12, 2015 o 5:56 pm

      • Ja z zadnym z tych stworów nigdy nie byłam za pan brat i w sumie nadal nie jestem. Tak tylko od czasu do czasu wpadnie mi jakaś książka w rękę. Więcej kiedyś znałam wampirów filmowych, a dopiero od niedawna poznaje zombiaki – przez ciebie i Krzyska, bo mi wkręciliście Mirę Grant 😉 Właśnie! To mi przypomina, że jeszcze nie przeczytałam trzeciej części!

        Luty 12, 2015 o 6:30 pm

      • hehe oj tam od razu wkręcamy Grant, po prostu prędzej czy później i tak byś przeczytała 😉

        Luty 14, 2015 o 8:30 am

      • Oj, chyba dużo, dużo później, bo to nigdy nie były moje klimaty 🙂 ale wcale nie mam do Was, chłopcy, pretensji 😉

        Luty 14, 2015 o 9:13 am

  2. Pamiętam, że kiedyś czytałam. Z resztą nie mogło być inaczej. Od niedawna mam własny egzemplarz tej książki i zamierzam przeczytać, bo wersję filmową znam prawie na pamięć 🙂

    Luty 12, 2015 o 7:46 pm

    • ja filmowej wersji nie pamiętam nawet, ale pewnie widziałem kiedyś

      Luty 14, 2015 o 8:35 am

  3. Dracula, klasyk, do którego będę już chyba zawsze czuł sympatie podobnie jak do wampirów stworzonych przez Rice, których by nie było zresztą bez Draculi:)

    Luty 13, 2015 o 4:21 pm

    • Rice muszę kiedyś przeczytać… po Stokerze z wampirami będzie u mnie lepiej 😉

      Luty 14, 2015 o 8:36 am

      • Rice wie jak pisać o wampirach, choć z innej perspektywy niż pisał Stoker w Draculi. Ale polecam Ci z czystym sumieniem. Szczególnie pierwsze kilka tomów Kronik Wampirów:)

        Luty 14, 2015 o 11:26 am

  4. Dracula ❤ Jedna z niewielu (albo jedna) książka o wampirach, którą toleruję 😉 Ponadczasowa w istocie.

    Luty 14, 2015 o 10:32 am

  5. Bulwers wielki na niewyświetlenie tego wpisu, bo czekałam na niego bardzo!
    „Dracula” jest zdecydowanie CUDOWNY 😀 Uwielbiam Van Helsinga – uważam, że stał się naprawdę inrygującym elementem popkultury 😀
    A powieśc jest niezwykła – bardzo klimatyczna i tak tego Draculi mało, a jest tam cały czas obecny – ponadczasowa WSPANIAŁOŚĆ ❤

    Luty 18, 2015 o 1:46 pm

    • Hehe dokładnie, takie pewnie pionierskie rozwiązanie Stokera straszenie czymś czego prawie nie ma, a gdy się pojawia działa konkretnie 😀

      Luty 18, 2015 o 1:48 pm

  6. Pingback: #COLDBLOOD TAG | TAKI TU TAKI BLOG

  7. Pingback: Kwartał numer jeden za nami | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s