o książkach i nie tylko

Bu! [Oni – Olga Haber]

Powieść grozy. Tak brzmi na okładce dumnie tytuł. Ta groza jest tu stopniowana. Początkowo ma się wrażenie, że to mamy do czynienia z jakąś obyczajówką. Taki psikus ze strony autorki. Stopniowe wprowadzenie w klimat. Ja dodatkowo musiałem się przestawić na powieść pisaną w pierwszej osobie z punktu widzenia kobiety, ale nie było tak źle w końcu córka nawet stwierdziła, że mi cycki (tak powiedziała!) urosły.

Tą kobietą której losy śledzimy jest Natalia (36 lat). Po związku ze starszym facetem (Emil, lat ok. 50), a w związku z dużo młodszym. Mieszka w domu po tym starszym z tym młodszym. Ten młodszy Łukasz (24 lata) z heteryczną matką i siostrą też mało sympatyczną prowadzą interes. Natalia pisze felietony, nawet zaczyna kryminał. Warunki ma bardzo dobre ‚Emilówka’ w której mieszka jest na odludziu przy lesie. Cisza, spokój i nikogo dookoła. No właśnie. Z tym ‚nikogo’ nie do końca jest tak jak się zdaje. Od jakiegoś czasu czuje że ktoś ją obserwuje. Zdaje się to być falowe, ale ostatnio się nasila. Łukasz początkowo stara się bagatelizować, to ale dziwne wydarzenia nie pozostawiają złudzeń, że coś się dzieje. Nietypowy pożar, dziwnie zjarane drzewa, niezwykłe rysunki dziecka, czy słowa cieżarnej sąsiadki, która twierdzi, że ktoś chce jej odebrać dzieci. No właśnie, kto?

Książka Olgi Haber oferuje nam ciekawą przygodę na prowincji i historię nietypową, jak na nasze warunki, ale typową dla twórczości takich autorów jak Stephen King. Nawiązanie czuć tutaj jeśli chodzi szczególnie o motyw kota Boruty, który mi kojarzył się z Cmętarzem Zwieżąt, lecz w stosunku do mistrza gatunku oferowana historia i jej motywy różnią się, a nie chce zdradzać Wam do końca kim są ONI więc cicho sza. Powiem tylko, że rozwiązanie u Kinga było oczywiście bardziej dla mnie przyswajalne, ale nie ma co wybrzydzać, jak na debiut jest ciekawie i oryginalnie. Poza tym książkę czyta się bardzo dobrze i szybko, a historia mimo, że nie aż tak mnie nie przerażała, to są momenty gdy czuć duże napięcie, a szepczące głosy w głowie, które bohaterkę doprowadzają do jakiegoś amoku i czynności, które momentami nie wiadomo czy się dzieją są bardzo wciągające. Tak więc, nie przedłużając wywodów, kawał dobrej polskiej książki. Polecam!

Wydawnictwo Videograf
Oni , Olga Haber
s. 214, 2014 rok wydania
Ocena: 4/5
O książce na goodreads 
Reklamy

11 Komentarzy

  1. Pierwsze słyszę! Ciekawe, ciekawe… trzeba będzie dodać do listy, bo ten Boruta, King i domek na odludziu do mnie przemawiają. I to dosyć głośno.

    A Ty, TAKI… pokaż te cycki, bo nie uwierzę 😀 😉

    Luty 20, 2015 o 2:42 pm

    • powinno Ci się spodobać tzn powieść nie cycki.. a cycki to może na halloween 😉

      Luty 20, 2015 o 2:54 pm

      • Hhahaah! Do tej pory to mogą ci opaść – będzie jeszcze straszniej 😉

        Luty 20, 2015 o 3:18 pm

      • 😀

        Luty 20, 2015 o 3:37 pm

  2. Podoba mi się! 😀

    Luty 20, 2015 o 3:26 pm

    • nie dziwię się.. nie za długie.. tak na jeden wieczór w sam raz 😀

      Luty 20, 2015 o 3:38 pm

  3. Miałam ją już otwartą, ale potem przeczytałam u kogoś, że bardzo słabo wypada i mimowolnie odłożyłam. Ale teraz nic mnie nie powstrzyma 😀

    Luty 21, 2015 o 7:59 am

  4. Brzmi ciekawie 🙂

    Luty 22, 2015 o 11:58 am

  5. Już sam początek podobny do powieści obyczajowej skojarzył mi się z Kingiem, a dodatkowo kot kojarzony z „Cmętarzem”, który niedawno skończyłam czytać i pod którego jestem wrażeniem… I jeszcze polska powieść grozy. Jako fanka gatunku muszę po nią sięgnąć 🙂

    Luty 22, 2015 o 4:28 pm

    • ciekaw jestem czy Ci się spodoba.. wiadomo z tymi odniesieniami do Kinga i książkami nawiązującymi do jego twórczości różnie bywa… chyba nie powinno być źle 🙂

      Luty 23, 2015 o 10:31 am

  6. Pingback: Kwartał numer jeden za nami | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s