o książkach i nie tylko

Przeszłość, tajemnice i zakonnica z silikonem [Niewinny – Harlan Coben]

Taa. Znów Coben. To przez wizyty w bibliotece. W zeszłym roku przeczytałem trzy Cobeny, w tym może być podobnie, gdyż teraz chyba coś nowego jego wyjszło. Jego styl pozwala poniekąd odpocząć. Łatwo się skupić na książce i dodatkowo ciężko się oderwać. Czego chcieć więcej? Oczywiście ciekawej fabuły, najlepiej takiej co nie będzie się kojarzyła z poprzednimi książkami Cobena. No i chyba się udało.

Matt Hunter znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Morderstwo, nieszczęśliwy wypadek wszystko zależy od punktu widzenia. Zostaje skazany na 4 lata pozbawienia wolności i skierowany do więzienia o zaostrzonym rygorze. W tym czasie kończy studia, dzięki czemu po odsiadce będzie mógł podjąć prace radcy w firmie w której pracuje jego brat. Brat pomaga mu jak to brat. On spłaca dług po jego śmierci opiekując się jego rodziną, ale dobrze by miał swoją. Tak też się dzieje, poznaje Olivia z którą się oczywiście żeni. Dziecko w drodze. Tylko, że wszystko zaczyna się komplikować. Po pierwsze, kupują sobie nowoczesne (jak na tamte czasy) telefony, pozwalające przesyłać sobie filmiki, gdy Olivia przysyła mu filmik będąc na delegacji jego treść zaczyna niepokoić i sielanka w małżeństwie chyba skończy. Po drugie, dochodzi do morderstwa zakonnicy niby nic dziwnego, jednak nietypowe okazują się jej piersi, które są sztuczne. Jak to możliwe? I dlaczego trop prowadzi do Matta? Odpowiedzi szukajcie u Cobena i jego miksera fabularnego pt. Niewinny.

Czytając książkę możemy układać sobie warianty w głowie i kierować się w stronę rozwiązania zagadki, ale Coben sprawi, że wprawdzie kierunek był dobry, tylko że zwrot przeciwny. Nikt jak on potrafi zakręcić sytuacją i wszystko potoczyć w stronę niespodziewanego wątku. No, typowy Coben, ale trochę inny niż ostatnie co czytałem, przez co szybko książka się kończy. Ciekawa jest postać Matta który po wyjściu z więzienia zrobi wszystko żeby udowodnić, że jest niewinny i postara się obronić przed nieprzychylnymi władzami, które zdają się szybko skazać byłego więźnia na potępienie.

Coben jest mistrzem zatracenia się w książce, do której jak raz się siądzie to trzeba skończyć. Polecam!

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Albatros
Niewinny, Harlan Coben
s. 415, 2011 rok wydania
Ocena: 4+/5
O książce na goodreads
Reklamy

7 komentarzy

  1. Ooo, jak ładna ocena! A już myślałam, że zawsze będziesz powtarzał, że Coben niczym Cie nie zaskoczy 😉

    Marzec 12, 2015 o 1:53 pm

    • hehe w sumie zaskoczenie było tylko w tym, że tak dobrze sie czytało i w sumie znów była jakaś tajemnica z przeszłości, ale nie było motywu, że ktoś umiera i nagle się pojawia co gdzieś tak się pojawiało pare razy.. ogólnie jak czytam do późna w nocy to znak, że jest dobrze 🙂

      Marzec 12, 2015 o 2:55 pm

      • To dobrze jak jest dobrze 😉

        Marzec 12, 2015 o 3:05 pm

  2. O! Znowy Coben, a ja znowu nie wiem, co napisać, bo obiecuję sobie w końcu coś jego przeczytać, a zawsze inne tytuły wpadają 🙂

    Marzec 12, 2015 o 7:21 pm

    • hehe też mam tak z Twoimi recenzjami, zabieram się długo do niektórych pozycji, ale myślę, że jak przeczytasz Cobena to Ci sie spodoba 🙂

      Marzec 13, 2015 o 8:08 am

  3. Wieki nie czytałam Cobena. Został gdzieś w przeszłości i może wróci, gdy – tak jak piszesz – będę chciała odpocząć 😉

    Marzec 16, 2015 o 10:45 am

  4. Pingback: Kwartał numer jeden za nami | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s