o książkach i nie tylko

Wplątani [Pływak – Joakim Zander]

Kłamstwo może być fałszywe, ale prawdziwym wrogiem jest prawda

W zawodzie szpiega najważniejsza jest tajemnica. Im osób mniej wie o czymś tym w sumie są bezpieczniejsi. W naszym pięknym kraju często świadomie lub nie grasuje seryjny samobójca, który wymierza sprawiedliwość tym, którzy za dużo wiedzieli.

Książka Joakim’a Zandera jest wielowątkowym thrillerem szpiegowskim. Wszystko zaczyna się w roku 1980, gdy nieznany z imienia człowiek ucieka po zamachu w którym ginie pewna dyplomatka. ‚Pływak’ zostawia na progu ambasady dziecko i znika. W czasach bieżących poznajemy kilka osób. Jest Klara, asystentka w burdelu Parlamencie Europejskim, taka wynieś-przynieś-pozamiataj-przygotuj-na-już!!! Jej były chłopak Mahmoud Shammosh zajmuje się pracą naukową i dostaje dziwne maile. Pewna osoba pisze w dość specyficzny sposób w którym adresat rozpoznaje coś z Bliskiego Wschodu. Spotkanie ma się odbyć w Brukseli. Będzie okazja odnowić znajomość z Klarą, ale do czego może chcieć mailowy kontakt? Jest jeszcze George Loow, który tłumaczy ściśle tajne dokumenty dla pewnego klienta. Przetłumaczona treść zadowala klienta, ale kolejne zadanie będzie już trudniejsze, do tego wplącze go w totalne bagno zdarzeń z którego trudno będzie się wygrzebać.

Autor dość specyficznie prowadzi narrację przeskakując z 1980 do 2013, a to o dekadę do przodu itd. Wszystkie wątki powoli zaczną się logicznie uzupełniać i łączyć, a Zander podejmuje dyskusję na temat problemów z dyskusji w USA dotyczących metod przesłuchań czy prowadzenia wywiadu, ale też politycznych rozwiązań jak do czego mogły doprowadziły działania zbrojne na przykład w 1988 w Afganistanie, gdy rebelianci się zastanawiają:

Co będzie potem, gdy Rosjanie się stąd wycofają, fotografie Lenina zostaną spalone, a na miejscu zostaną tylko ruiny i trupy? Czy ci ponadczasowi ludzie stworzą państwo Allaha? Czy pozwolimy im, aby zabronili muzyki, teatru, literatury, żeby zburzyli zabytki? Bo to właśnie obiecują zrobić. Czy naprawdę wolimy ich od bezbożnych komunistów? W czyje ręce składamy losy świata?

Trochę polityki, trochę thrillera, trochę akcji i misternie utkana intryga typowa dla książek Folleta czy innego Ludluma. Świat brudnej polityki z szukaniem kompromisu w którym główną cenę płacą ludzie. Coś dla lubiących szpiegowski gatunek.

Wydawnictwo Sonia Draga
Pływak, Joakim Zander
s. 360 | 2015 (org. 2013)
Ocena: 3+/5
O książce na goodreads
Reklamy

7 komentarzy

  1. Ja dziś chyba nie ogarniam. Nie potrafię nawet stwierdzić, czy chcę przeczytać Pływaka, czy nie 😦

    Czerwiec 17, 2015 o 5:38 pm

    • hehe to chyba dobrze napisałem o książce, bo sam mam mieszane uczucia, chyba wolę póki co nadrobić klasykę Folleta i Ludluma, czy Forsytha..

      Czerwiec 17, 2015 o 7:36 pm

  2. Miałem w planach wypożyczyć, ale teraz stwierdzam, że chyba nie warto. Lepiej sięgnąć po Le Carre czy Greena..

    Czerwiec 18, 2015 o 7:44 am

    • hehe wyszło, że trochę odepchnąłem od książki, ale może lepiej rzeczywiście nadrobić klasykę 😀

      Czerwiec 18, 2015 o 12:05 pm

  3. No właśnie. Szpiegowski, polityczny… to wszystko mnie odstrasza. A chyba tylko okładka i tytuł przyciągają. Kolejna recenzja u Ciebie, która rozjaśnia mi w głowie 😉 Pamiętam o Drozdach 😀

    Czerwiec 18, 2015 o 2:52 pm

    • hehe dobrze, że do czegoś się nadają te grafomańskie próby moje ;D a Drozdy zacne zacniejsze choć to inna proza 🙂

      Czerwiec 19, 2015 o 9:45 am

  4. Pingback: Kwartał drugi | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s