o książkach i nie tylko

[Kroniki Wardstone #1. Zemsta czarownicy – Joseph Delaney]

Kolejny cykl, a co tam. Tym razem seria młodzieżowa. Taka bardziej pasująca na świętowanie halloween. Duchy, czarownice i inne stwory. Mimo dość mrocznej tematyki, to lektura jest bardzo przyjemna. Nie wiem czy to dlatego, że po fantasy stosunkowo rzadko sięgam, ale powiem czegoś świeżego jest i na tyle jeszcze go czuje, że na czytniku kolejna część ląduje (aż się rymło).

Tom Word, główny bohater. Trochę inny od swego rodzeństwa. Po pierwsze jest to siódmy syn, siódmego syna. Po drugie jak sam przyznaje:

Fakt, iż byłem siódmym synem siódmego syna niewiele znaczył w tym fachu – stracharz nie przyjmował innych uczniów. Wiedziałem jednak, że jest jeszcze coś, co wyróżnia mnie spośród nich. Byłem synem swojej matki.

Matka jego to inteligentna kobieta i też niezwykła, bo gdy tom był mały rozumiała go, gdy widział na przykład jakieś widma, ba, ona z nawet potrafiła sprawić, aby one dały mu spokój. Jednak ten dar może być wykorzystany w profesji Stracharza, czyli łowcy potworów. Społecznie pozycja niezbyt lubiana, co już brat mu dobitnie tłumaczy:

– Będziesz bardzo potrzebował każdego zarobionego pensa. A wiesz dlaczego?
Wzruszyłem ramionami.
– Bo będziesz mógł liczyć tylko na takich przyjaciół, których sobie kupisz!

Tak więc trafia na próbę do mistrza Gregory’ego i jeśli się sprawdzi będzie on go przyuczał do tej niezbyt lubianej profesji. Szybko się okazuje, że najważniejsze co robić będąc stracharzem, to nie popełniać błędów. Młody Tom jednak przekona się o tym późno i zawsze za późno.

Pierwsze co rzuca się przy lekturze tej książki, to taka wszechobecna groza w świecie stworzonym przez autora. Jakoś Delaney tak kreuje bohaterów, że zastane przez nich sytuacje udzielają się czytelnikowi. Weźmy na przykład opis pierwszej próby Toma w nawiedzonym domu i jego mieszkańca.

(…)górnik był człowiekiem zazdrosnym, a choroba sprawiła, że stał się zgorzkniały. Pewnego wieczoru żona do późna została w pracy, a on co chwila podchodził do okna, krążąc tam i z powrotem i wpadając w coraz większą złość, bo sądził, że jest z innym mężczyzną. Kiedy w końcu przyszła, ogarnęła go taka furia, że roztrzaskał jej głowę ciężką bryłą węgla. Potem zostawił ją tu, umierającą na posadzce i zszedł do piwnicy wykopać grób. Kiedy wrócił, wciąż żyła, nie mogła się jednak poruszyć ani nawet krzyknąć. To właśnie groza, która do nas powraca. To czuła, kiedy ją podniósł i zaniósł w dół, w ciemność. Słyszała, jak kopie. Wiedziała, co zamierza zrobić.


A takich fajnie zbudowanych sytuacji jest jakby więcej. Zło z którym obcuje Tom i jego mistrz jakby ich szukało, a oni starają się nie tyle przetrwać, co też w przypadku Toma sprawić, aby nie dotknęło ono za bardzo jego bliskich, a nasz bohater musi szybko nauczyć się podejmować decyzje i ponosić ich konsekwencje.

Myślę, że można polubić Toma i jego świat. Książka, gdy trzeba potrafi przestraszyć ale też i rozbawi. Dodatkowo napisana jest na tyle przyswajalnie, że jest to pożarcia w jeden wieczór (chyba, że dzieci płaczą to góra w dwa).

Kroniki Wardstone #1. Zemsta czarownicy Joseph Delaney
Jaguar, s. 300 | 2007 (org. 2004)
Ocena: 4/5
O książce na goodreads
Advertisements

4 komentarze

  1. Wiele razy widywałam już okładki tej serii, ale właśnie z racji, że dla młodzieży, nigdy mnie nawet nie korciło, by spróbować. Ale może tak dla rozrywki…kieeedyś. Jak będzie więcej czasu 😉

    Grudzień 1, 2015 o 8:06 am

    • czasem dobrze sięgnąć chyba po takie ksiażki.. 😀

      Grudzień 2, 2015 o 1:57 pm

  2. Pingback: Listopad’15 | TAKI TU TAKI BLOG

  3. Pingback: [Arena 13 – Joseph Delaney] | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s