o książkach i nie tylko

Chyłka u schyłku stacza się na tyłku [Rewizja – Remigiusz Mróz]

Mamy kwiecień a Mróz już wydaje drugą książkę w tym roku, a za miesiąc będzie i trzecia. Jeśli autor będzie tak płodny nie tylko w dziedzinie pisania książek, to pewnie zostanie jedną z tych osób co najbardziej skorzystają z programu 500+ 🙂 Pisanie książek w każdym razie wychodzi mu świetnie i cały czas trzyma bardzo dobry poziom.

Trzeci tom z serii z Chyłką w roli głównej jest troszkę dłuższy niż poprzednie, ale tylko niezauważalnie, bo w efekcie kończąc miałem te wrażenie, że jakby było jeszcze z 200 stron dalszych przygód prawniczych bohaterów nie było by źle. Może w przyszłości Mróz przyjmie model np. Folleta z serii Stulecia i wtedy nie byłoby co narzekać. No dobra fizyczność książki mamy już za sobą, no to teraz o tym co tam w środku. Literki. Wiadomo. Nawet dużo ich. 😉

Chyłka po ostatniej sprawie stoczyła się na margines prawniczej rzeczywistości. Pracuje w boksie w markecie udzielając porad prawnych. Zaletą tej pracy z pewnością jest bliskość do działu alkoholowego. Tak, tak. Chyłka żłopie i to dużo. Często w literaturze mamy do czynienia z policjantami alkoholikami, a Mróz stworzył prawnika nie wylewającego za kołnierz. Ciekawy zabieg. Z jednej strony pozwala głównej bohaterce zapomnieć o swoich błędach z drugiej w zasadzie ona ma wszystko głęboko gdzieś i stan upojenia nie będzie jej stał na przeszkodzie w przesłuchaniach w sądzie.

No właśnie. Do Joanny trafia Rom, którego żona i córka zostały brutalnie zamordowane. Nie wiadomo kto i dlaczego popełnił ten czyn. Jednak okazuje się że Cygan miał motyw. Milionowe ubezpieczenie na wypadek śmierci. Towarzystwo ubezpieczeniowe będzie chciało zrobić wszystko, aby uniknąć wypłaty polisy. Wydaje się to dość proste, gdyż podejrzenia co do sprawcy morderstwa są w głównej mierze kierowane na klienta Chyłki. Sprawa jest na tyle ciekawa że ubezpieczyciela reprezentuje dawny pracodawca głównej bohaterki czyli Żelazny&McVay. Na początek mają jeden cel odsunięcie Joanny od śledztwa. W tej rozgrywce szybko się okazuje, że wszystkie chwyty są dozwolone, a alkoholiczka jest bardzo łatwym celem.

Mróz ciekawie przedstawił środowisko romskie. Uwypuklił problemy z jakimi się oni borykają w naszym społeczeństwie. Z drugiej strony pokazuje też jak też jest to środowisko hermetyczne i dbające o swoje zasady.

To co przede wszystkim przyciąga do tej serii to główna bohaterka. Powiem szczerze, że ucieszyło mnie to iż Mróz w końcu trochę sponiewierał Joanne, która w poprzedniej części mnie irytowała. Choć trzeba przyznać, że jej taka bezpośredniość jest dalej wkurzająca, ale lepiej taki bohater niż taki bezpłciowy, który nie wywołuje emocji.

„Rewizja” jest napisana lekkim i zrozumiałym językiem, co w książkach traktujących o prawie jest dużą zaletą, bo zbyt duże nagromadzenie prawniczych terminologii potrafi skutecznie odstraszyć. Tutaj nie ma się czego bać. Page-turner jak się patrzy. Kolejną część autor tworzy więc czekam na ‚Autopsję’, ‚Wykroczenie’, ‚Apelację’, czy co tam jeszcze na tytuł w tej serii by się nadawało. Z pewnością sięgnę, a Wam też polecam póki co to co jest dostępne. Warto się wciągnąć.

Wydawnictwo Czwarta Strona
Rewizja, Remigiusz Mróz
s. 624, 2016 rok wydania
Ocena: 4+/5
O książce na goodreads
Reklamy

12 Komentarzy

  1. To najlepiej zatytułowana notka, jaką widziałam do tej pory. 😀

    Kwiecień 14, 2016 o 12:36 pm

  2. Oj ta Chyłka. Strasznie jej nie lubię, będę musiała się zastanowić, czy chcę się znów z nią spotkać.

    Kwiecień 14, 2016 o 12:56 pm

    • hehe trudno będzie Ci się do niej jeszcze chyba przekonać.. ale może?

      Kwiecień 14, 2016 o 1:12 pm

  3. Też chciałam powiedzieć, że tytuł mnie rozbroił 😀 No a seria… skręca w inną stronę, niż myślałam, ale czy to źle? Chyba nie 🙂 Mróz mnie znowu czymś zaskoczył, więc punkt dla niego 😀

    Kwiecień 14, 2016 o 1:04 pm

    • tytuł mówi wszystko 😛 ale mam nadzieje, że Chyłce jeszcze coś tam skomplikuje autor.. nie wiem.. ogoli ją na łyso.. czy jakieś haluksy zapoda 😛

      Kwiecień 14, 2016 o 1:14 pm

      • Hahaha, Michał, jesteś okrutny 😀 Już ją trochę pokiereszował, ej!

        Kwiecień 14, 2016 o 2:23 pm

  4. Wiem już, do kogo się zgłaszać w sprawie tytułów. 😀 I jeszcze te haluksy… kopalnia pomysłów. 😉 Dzięki za recenzję!

    Kwiecień 14, 2016 o 6:08 pm

    • Spoko jeśli chodzi o znęcanie się nad Chyłką to służę pomocą 😀 choć ciekawy byłby tom z tego jak to było gdy Chyłka jeszcze nie była prawnikiem a dopiero zapowiadającą się studentką..:D

      Kwiecień 14, 2016 o 7:22 pm

  5. Pingback: Podsumowanie kwietnia | Książkowe światy - moje recenzje książek

  6. Autor jest płodny we własnej twórczości, to prawda! Czwarty tom już napisany, w maju wychodzi „Trawers”, a w czerwcu kolejną nowość zapowiedziała już Czwarta Strona. Przyznaję, że Twoja recenzje gniecie system, jest luźna, ale przyjemna i do bólu oddaje klimat książki. Super! Pozdrawiam 🙂

    Kwiecień 30, 2016 o 8:47 pm

    • dzięki za dobre słowo 🙂 i też czekam juz na kolejne Mrozowe lektury 🙂

      Maj 4, 2016 o 6:35 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s