o książkach i nie tylko

Posts tagged “2015

Podsumowanie podsumowań

Rok już za nami prawie dwa tygodnie. Sylwester jest tez już mglistym wspomnieniem i wydaje się bardziej ulotny niż te wystrzelane sztuczne ognie. To trochę liczb i wniosków z mijających paru miesięcy.

Takie tu Statystyki

Jak to u matematyka cyfry bardzo ważna rzecz. Grunt aby sumy się zgadzały, bo jeszcze przyjdzie US i nas zje!
Stanęło na 109 książkach. Wynik będzie trudny do powtórzenia, chyba że ktoś dobę wydłuży i w tej kwestii jestem otwarty na każde pomysły.
Listopad i Październik to dwa najaktywniejsze miesiące bo po 11 książek przeczytanych, co mnie trochę dziwi, bo myślałem że jak się pojawi nowy członek rodziny, to będzie gorzej.. a tu masz…
Ebooków przeczytanych miałem 62 co w stosunku do 47 papierówek daje ~57% co daje bardzo duży spadek procentowy bo ostatnio było aż 83% (70 z 84), a ten procent byłby mniejszy ale tak jak pisałem w którymś z podsumowań, przy małym dziecku wygodniej jest operować jedną ręką przy czytniku… co już tak dobrze nie wychodzi z tardycyjnym bookiem.
Wzrost też jest procentowy jeśli chodzi o rodzime książki bo skoczyło z 21 do 32, i tu jest nad czym pracować.. bo poznałem świetnych naszych autorów a z częścią utwierdziłem się co do ich talentu. A jak z innymi krajami, bo z PL było 35 książek, o jedną więcej czyli 36 USA, UK 18, a z mniejszej liczby to cieszę się, że 4 książki hiszpańskich autorów.
Jeśli chodzi o wydawców, to liderem tak jak w tamtym roku z 16 książkami jest Albatros, a później 8 Rebisu, 7 Soni Dragi i 6 Czwartej Strony i Prószyńskiego.. ogólnie jest bardzo duży rozstrzał, ale każdy wydaje coś dobrego, więc nie ma co się dziwić.

Takie smakołyki

Monopolowy czyli procenty były, to kto dotrwał i przetrwał te liczby, to teraz lista tych najlepszych, co to na mnie zrobiły najlepsze wrażenie i po prostu najbardziej mnie wciągnęły.

1. [link] Ofiara 44 – Tom Rob Smith
2. [link] Trzy odbicia w lustrze – Zbigniew Zborowski
3. [link] Galveston – Nic Pizzolatto
4. [link] Drozdy. Posłaniec śmierci – Chuck Wendig
5. [link] Ekspozycja – Remigiusz Mróz

W sumie jeszcze niezłe były Park Jurajski i Czyściec niewinnych. Najbardziej zaskoczyły mnie książki Pizzolatto i Zborowskiego, bo przy pierwszym otrzymałem ciekawy kryminał noir, a przy drugiej totalnie wciągnęła mnie saga rodzinna, czego się nie spodziewałem. Żal, trochę że książki Wendiga z serii Drozdy nie mają póki co kontynuacji, ale autor ostatnio wydał coś z Gwiezdnymi wojami w tytule, więc może wydawcy przypomną sobie i o tej serii. Jak żyć? Po prostu języka Szekspira trzeba się uczyć chyba i tyle. Jakie to by było ułatwienie.
Ogólnie trochę znów serii zacząłem, ale jedną udało mi się zacząć i skończyć tj. Troja Gemmela, która też była świetną przygodą w czasy intryg i różnych wierzeń, ale i czasów honoru. Świetna seria i do Gemmela z pewnością wrócę po wcześniejsze książki.

Taki przyszły

Plan na przyszły rok mam ambitny bo ok. 100 lektur dobrze by było przeczytać, a patrząc na to co mam wczytane na czytniku, to jest to tylko część tego co już tam wczytane. No i tak z konkretów to po pierwsze Pratchett na mnie czeka ze Światem dysku i w końcu muszę cykl Długiej wojny który z Baxterem pisał dokończyć. A więc plan jest nie zmieniony od roku, więcej trochę fantastyki i sci-fi, do tego jeszcze kryminały, kryminały i noir i z grozy i grozy, czyli będzie King, Poe i takie tam.. poza tym ostatnio mam chcice na coś Cormaca McCarthy’iego. Życie pokaże czy z chcicy urodzi się coś konkretnego.. ale ogólnie do planów w tym roku podchodzę w myśl przysłowia chcesz rozśmieszyć Boga opowiedz mu o swoich planach… grunt to cały czas cieszyć się z czytania książek!


Zagadka agentów [Krytyczny moment – David Baldacci]

Był sobie Pan i była sobie Pani, tacy różni ale pod pewnymi względem tacy sami. Takim zdaniem prawie z jak z disco-polo można by rozpocząć te parę słów na temat Krytycznego momentu Davida Baldacciego. To moje drugie podejście do jego twórczości i kolejny raz było całkiem dobrze. Męskie zapotrzebowanie na dobrą kryminalną historię zaspokojone.

Sean Kinga poznajemy w momencie gdy w zasadzie jego kariera w Secret Service (chodzi amerykańskie służby nie czasopismo o grach) legła w gruzach. Jego obiektem ochrony był Clyde Ritter kandydat na prezydenta. Niestety na spotkaniu dochodzi do zamachu, a kozłem ofiarnym zostaje Sean. W końcu to on dał się poniekąd zdekoncentrować i podejść zabójcy. I co z tego, ze zabił zamachowca. Odejście ze służb jednak miało dobry wymiar. Otworzył swój interes i dobrze na tym wyszedł. Sprawa zabójstwa powraca pośrednio po kilku latach, gdy z kolei agentka Michelle Maxwell, chroni kolejnego kandydata Johna Bruno i daje się podejść. Tym razem na cmentarzu Bruno ma odwiedzić wdowę zmarłego kolegi. Wbrew regułom zostawia go samego co skutkuje porwaniem podopiecznego. Michelle próbuje odnaleźć Kinga, aby wymienić się doświadczeniami i wspólnie rozwikłać sprawę.

Baldacci stworzył ciekawy duet. Z jednej strony trochę już starzejący się były agent, który prowadzi już w miarę spokojne życie, a z drugiej byłą olimpijka Michelle, której kondycja nie pozostawia dużo do życzenia, ale za to w swoim otoczeniu potrafi zrobić niezły bajzel. Ogólnie rzecz ujmując bardzo sympatyczni bohaterowie, których nie trudno polubić. Jak się później okaże mają oni dość dobry zmysł detektywistyczny. Sama zagadka zabójstw i porwań jest ciekawie skonstruowana, a siatka powiązań jest ciekawie poplątana, może przez to że jest dość dużo pobocznych postaci. Aczkolwiek im bliżej końca tym jakieś warianty w głowie pojawiają się i czasem zdarzy się coś przewidzieć, ale przednio się to czyta. Taki kryminalny page-turner z dużą dawką akcji, czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Baldacci nie zawodzi.

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Krytyczny moment, David Baldacci
Fabryka Sensacji, s. 408 | 2013 (org. 2003)
Ocena: 4+/5
O książce na goodreads

Bo z rodziną łatwo nie jest [Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli – Ałbena Grabowska]

Do końca nie wiedziałem, czy to książka dla mnie. Z okładki patrzą jakieś dwie dziewczyny i opis informujący że mamy do czynienia z sagą, czyli na wstępie wiemy, że szybko to się nie skończy, a na pewno nie na jednym tomie. I tak rzeczywiście jest, w tym miesiącu ukazała się już trzecia część, a autorka Ałbena Grabowska, która z zawodu jest lekarzem, raczej na tym nie skończy. Reasumując odpowiedzią na pytanie zawarte na początku, tak książka nie tylko jest dla mnie, ale chyba dla każdego.

Wydarzenia opisane w książce rozciągnięte są na 25 lat. Wszystko zaczyna się w 1914 roku, gdy Kasia Winna rodzi córkę. Problemy przy porodzie skutkują jej kiepskim stanem, a szybko okazuje się, że będzie potrzebowała sił, aby urodzić drugą córkę, która gdzieś tam się schowała. Kosztem życia matki na świat przychodzi Ania. Jej starsza siostra Hania jest silniejsza, ale po ‚zatrudnieniu’ mamki wszystko się kończy szczęśliwie. Rodziną targają sprzeczne uczucia, bo szczęście miesza się z tragedią. Ania zyskuje pewien dar, który dla niektórych będzie przekleństwem i koniec końców jej chyba nie do końca się przysłuży, ale więcej nie zdradzę.

Po odzyskaniu niepodległości Polska rodzina próbuje ułożyć sobie życie. I losy są różne. Ktoś ginie, ktoś się odnajduje. Tajemnice z 1914 roku niektóre pozostają tajemnicami inne się wyjaśniają. W zasadzie prawie każdy coś tam skrywa, jedne rzeczy są błahe inne mniej, ale dla każdego jest to coś równie ważnego. Dziewczyny dorastają i muszą podejmować różne decyzje, a jeszcze inne same się podejmą. Nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły, ale powieść ta to rzeczywiście typowa saga opisująca relacje międzyludzkie, problemy społecznej dysproporcji i ogólnego szukania miejsca w tym dwudziestoleciu międzywojennym. Plus duży to dobrze wykreowani bohaterowie, tak jak na przykład najstarsza z rodu Bronia, kobieta ogarniająca dużo rzeczy, a do tego z silnym charakterem.

Powieść Ałbeny Grabowskiej jest bardzo spójna. Losy rodziny Winnych są bardzo wciągające. Pierwszy tom kończy się wkroczeniem do wsi Niemców i w tym momencie kolejny czas ucisku Polaków się zaczyna. Reasumując trudno będzie mi odkładać lekturę kolejnej części, a to chyba najlepsza rekomendacja. Polecam.

Wydawnictwo Zwierciadło
Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli, Ałbena Grabowska
s. 356, 2014 rok wydania
Ocena: 4+/5
O książce na goodreads