o książkach i nie tylko

Posts tagged “chattam

Potwór [Otchłań zła – Maxime Chattam]

Z twórczością Maxime’a Chattama już miałem do czynienia przy okazji lektury Plugawego spisku. Książkę tę cechowała z pewnością duża brutalność, ale i bezkompromisowość w stosunku do swoich bohaterów. Dobre wrażenie jakie pozostawiła u mnie książka zachęciła mnie do sięgnięcia po debiut. Debiut o potworach.

Gdy potwór się śni – nie ma rady / wychodzi z najgłębszej szuflady.
I nie ma co płakać i szlochać / lecz trzeba potwora pokochać!

Pokochać? Wolne żarty. Na pewno nie u Chattama. Poza tym potwory francuza nie mają nic wspólnego z tymi ze snów. Są o wiele straszniejsze i wzbudzają obrzydzenie. Właśnie autor już na wstępie przekonuje o tym, że potwory istnieją. Z jego książki dowiemy się czy tak jest oraz jak bardzo są…. potworne.

Portland. Morderstwo w lesie nosi znamiona dziwnego rytuału. Ręce obcięte. Ciało dziwnie okaleczone. Jak później się okaże będzie to celowy zabieg. Joshua Brolin po szkoleniu FBI prowadzi śledztwo. Młody wiek sprawia, że niektórzy krzywo patrzą na śledczego. Jego zdolności przydadzą się do uratowania kolejne ofiary oprawcy, a o mały włos a by się nie udało. Jednak Brolin popisuje się wyczuciem i zdolnościami można zażartować i powiedzieć że ręka, noga, mózg na ścianie to dewiza na dobre przestępców ściganie. Zabicie sprawcy i uratowanie niedoszłej ofiary Juliette będzie miało duży wpływ na ich relacje. Sami nie będą wiedzieli czy to dzięki syndromowi ofiary i wybawcy, ale zapałają do siebie uczuciem. Lecz po roku od morderstwa dochodzi do kolejnych zbrodni. Niestety są to zbrodnie bliźniaczo podobne do tych z zamkniętej przed rokiem sprawy. Zbadanie dowodów przyniesie zaskakujące efekty i wszystko będzie dążyło do niemożliwego.

Tajemnica zabójstw przedstawionych w książce jest bardzo spójna i zaskakująca. Mimo, że to debiut autora widać już tu jego bezkompromisowość i chęć zaskoczenia czytelnika, wybory bohaterów nie są łatwe, a brutalność zdarzeń nie jest na tyle rażąca, aby odrzucała, mam wrażenie że w Plugawym spisku było gorzej. Widać, że Chattam starał dobrze przygotować i nie brakuje tutaj różnych nazw substancji używanych przez kryminalnych czy innych patologów, czyli można się czegoś dodatkowego dowiedzieć i widać, że autora pod tym względem chciał zaimponować. Ogólnie jest to książka pisana w raczej takim mroczniejszym stylu, ale są jakieś ‚jaśniejsze’ przebłyski (Brolin vs. Julliete).

Tym którzy tak jak ja czytali inne książki Chattama a nie mieli okazji poznać serii o Brolinie z ręką na sercu polecam, a poza tym dla tych którzy lubią mroczne kryminały to pozycja obowiązkowa.


Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Sonia Draga
Otchłań zła, Maxime Chattam
s. 544, 2012 rok wydania (org. 2002)
Ocena: 4/5
O książce na goodreads

Sieczka [Plugawy spisek – Maxime Chattam]

O Chattamie czytałem tam i tu. Większość zdań była przychylna, a jego twórczość przestawiana była jako taka którą cechuje mroczny klimat. Choć wcześniejszych książek nie czytałem, to mogę stwierdzić, że Plugawy spisek wpisuje się idealnie do tego co autor pisał wcześniej.

Żandarmi francuscy trafiają na serię morderstw. Bardzo brutalnych. Odbywają się one w różnych częściach kraju, a nawet Europy. Ich cechą wspólną jest znak *e na ofiarach. Alexis prosi o pomoc znanego kryminologa, Richarda Mikelisa, który mimo wcześniejszych oporów postanawia pomóc w śledztwie. Nie jest ono łatwe. Brutalne zbrodnie, do tego rozsiane po całej Europie. Hiszpania, Szkocja i… Polska. Wieliczka i cały wątek w naszym kraju wyszedł dość ciekawie. W ogóle Chattam dobrze się czuje poza Francją. Wszystko jest dość wiarygodne i nie ma za bardzo jakiegoś przerysowania cech lokalnych śledczych.

Książkę czyta się świetnie. Jest dużo bezwzględnych socjopatów, a pomysły na zbrodnie mogą szokować. Ogólnie pomysł na zebranie najgorszych zwyrodnialców i pomyleńców w jednej grupie społecznej jest dość oryginalny i na samą myśl o takim zabiegu nie wróży on nic dobrego. Jest dużo krwi. Jest zaskakujące zakończenie, choć można się troszkę domyśleć jak się w pewnym momencie potoczą zdarzenia, a jednym pytaniem jest to kto z bohaterów przeżyje.

No cóż Chattama nie znałem już nadrobiliśmy stracony czas i z pewnością jeśli nadarzy się okazja zapoznam się z jego Trylogią zła.


Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Sonia Draga
Plugawy spisek, Maxime Chattam
s. 416, 2013 rok wydania
Ocena: 4.5/5