o książkach i nie tylko

Posts tagged “couglin

Boston strajkuje [Miasto niepokoju – Dennis Lehane]

Boston. Wschodnie wybrzeże. Początek XX wieku. Czasy totalnie inne od współczesnych w których do tego miasta zwalały się różnego rodzaju indywidua. Imigranci głównie z Włoch i Irlandii szukający swojego miejsca w nowym lepszym świecie. Po Wielkiej Wojnie sytuacja się normuje. Problemy rozwiązane przed wojną powracają. Szczególnie wśród stróżów prawa, którzy obiecanej podwyżki nie traktują już poważnie, gdyż koszty życia wzrosły przeszło o 70%.

W tych trudnych czasach poznajemy rodzinę policjantów tj. Coughlinów. Danny początkowo jest przydzielony do sprawdzenia statku na którym jest zaraza, to już budzi niepokój, nie tylko współpracowników, ale i jego rodziny. Coughlin bierze czynny udział w obradach w Bostońskim Klubie Społecznym i angażuje się w sprawy nie do końca zgodne z tokiem myślenia jego ojca i ogólnym podejściem rodziny, a wszystko się skomplikuje dodatkowo, gdy uratuje kobietę rodzącą, która to okaże się…aaaa no właśnie. Poza tym jest zakochany w Norze, która służy w domu jego ojca (dodajmy służy, ale białą Irlandką), a której chce się oświadczyć brat Danny’ego.

Drugim głównym bohaterem powieści zdaje się być Luther. Czarny obywatel. Jak się domyślacie, czarni w tamtym czasie mieli status równy temperaturze zamarzania, czasem zdecydowanie jeszcze niższym. Obraz stosunku białych i różnic w podejściu jest wyraźny, a walczący z tym stanem Luther ma problemy z dostosowaniem się do tej sytuacji. Popada w tarapaty biorąc udział w strzelaninie. Zostawia ciężarną żonę do której ma dość niejednoznaczny stosunek, ale ta żona którą będzie zmuszony zostawić da mu nadzieje, gdy w Bostonie spotka się z pozornie tolerancyjnym społeczeństwem.

Jedynie w czym mam zastrzeżenie, to wątek z Babe Ruthem legendą bostońskiego baseballa. Ogólnie jakoś tak średnio mi się to widziało pewnie dlatego że nie bardzo się interesuje tym sportem, a różne teksty o jakichś osiągach szybko mi ulatywały w miarę czytania. Koniec końców mimo tego, dopełniało to jakoś obraz tamtych czasów w których sport dawał nadzieje nawet czarnym i w tym jednym mogą górować nad białymi.

To co jest cechą charakterystyczną dla twórczości Lehane’a to nietuzinkowi bohaterowie. Tutaj potwierdza swój kunszt. Tło społeczne i politycznie współgra z postaciami. Mroczne czasy w jakich rozgrywa się ta powieść może nie zachęca, ale autor już w innych powieściach udowodnił, że Boston ma to coś co zaciekawia i pozwala spojrzeć inaczej na to miasto. Tutaj ukazuje początki i napięcia społeczne jakie doprowadziły do kształtowania społeczności tej metropolii. Lektura ciekawa i wciągająca. Z pewnością sięgnę po kolejne serie z rodem Coughlinów.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Miasto niepokoju, Dennis Lehane
s. 648, 2009 rok wydania (org. 2006)
Ocena: 4/5
O książce na goodreads