o książkach i nie tylko

Posts tagged “kraków

Raz, dwa, trzy! Szukam! [Poszukiwana – Małgorzata Kochanowicz]

Kraków, 1904. Przeszło sto lat temu stróże prawa wyławiają z rzeki ciało młodego chłopca. Skąd on? Kto to? Nie wiadomo. Od tego motywu zaczyna się książka Małgorzaty Kochanowicz pt. Poszukiwana. Poznajemy inspektora Kurza oraz Witolda Korczyńskiego, który to trudni się wyjaśnianiem spraw, znaczy się jest detektywem. Witold zostaje poproszony o znalezienie żony zamożnego przemysłowca i filantropa Stanisława Wereszyńskiego. Żona jak żona. Niby ładna, niby żona, a jednak się zgubiła. Zdjęć brak, a Wereszyńskiego nie można za bardzo pytać o cokolwiek, bo traktuje to jako wtrącanie się do jego osobistych spraw. Takie zachowanie skutecznie utrudnia Korczyńskiemu początek śledztwa. Zachowanie przedsiębiorcy bardzo irytuje, bo z jednej strony chce postępów, a z drugiej nie mówi wszystkiego.

Ot i taka właśnie sprawa jest treścią tej retro powieści kryminalnej. Lubię takie klimaty. Jednak jakoś dziwnie się czytało książkę. Niby szybko. Niby fajnie. Lecz trochę wszystko jakoś się rozjeżdżało, bo miałem wrażenie, że bohaterowie jak szybko się pojawiali tak szybko gdzieś tam ginęli. To też na przykład dotyczy wspomnianego inspektora Kurza. Na początku go poznaliśmy, a później pojawił się przy zakończeniu, gdy wypytywał Korczyńskiego o różne takie sprawy dotyczące jego udziału w kontaktach z Wereszyńskim. Poza tym, czasem więcej chciałoby się wiedzieć co myśli Korczyński, bo niektóre dialogi są pomijane i napisane jest, że rozmowa się odbyła, ale szczegółów brak. Do tego troszkę bardziej chciałbym poczuć ten Kraków z początku XX wieku, a tego zabrakło mi. Chyba to wina lektur Franka Tallisa u którego Wiedeń jest świetnie przestawiony i spodziewałem się książki podobnej.

No cóż, mimo wspomnianych wad, dla miłośników Krakowa książka z pewnością będzie ciekawą lekturą. Mi brakło trochę spójności, ale mimo to pomysł na intrygę był ciekawy i może się spodobać.

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Instytut Wydawniczy ERICA
Poszukiwana, Małgorzata Kochanowicz
s. 320, 2013 rok wydania
Ocena: 2/5

Scholar Kacper [Kacper Ryx – Mariusz Wollny]

Wakacyjny czas znów sprawił iż sięgnąłem, po zaległą pozycję…Wprawdzie wakacje/urlop jest dla mnie z nazwy, bo czuje go tylko szybciej przejeżdżając przez centrum w drodze do pracy, ale zawsze to jakieś udogodnienie.

Co do książki, to pozycja z gatunku historyczno-rozrywkowej cenionego autora Mariusza Wollnego. Kacper Ryx, to scholar (student) medycyny. Uczy się, a przy okazji pomaga komuś kto ma jakieś turbacje tu i ówdzie. Jest w tym dobry. Ma intuicję i potrafi wyciągnąć wnioski z czegoś co wydaje się nie do wykoncypowania.

Na początku Kacper dostaje nazwijmy to zlecenie, od samego Jana Kochanowskiego, gdyż okazało się, że ktoś ukradł królewską pieczęć. Autor co chwile, rzuca Kacprowi różne zadania dzięki czemu jest ciekawie, a młodzieniec ma co robić, a my czytając nie nudzimy się poznając uroki XVI-wiecznego Krakowa i kawałek naszej rodzimej historii. Jest tu też silny wątek Twardowskiego i jego udziału przy wywieraniu wpływu na Zygmunta Augusta poprzez preparowanie wizji nieżyjącej żony.

Wciągające to. Sprawa siostry Doroty, śledztwo ws. Wolskiego, sejm lubelski, wszystko to jest opisane na tyle ciekawie, że z chęcią przewraca się strony. Wtrącenie staropolskiej mowy dodają tylko uroku. Czasem czyta się je ciężko, ale po pewnym czasie zauważamy, że bez tego dużo by straciła książka.

Podoba mi się też wciągnięcie w sprawy znanych polskich person z tego okresu. Moim ulubionym bohaterem z tych pobocznych jest Mikołaj Sęp Szarzyński. Ma coś takiego w sobie, że nie da się go nie lubić. Autor wykazał się nie lada sztuką twórczość jego wplątać w treść książki (tak samo z Kochanowskim).

Wszystkim lubiący klimaty historyczne polecam przygody inwestygatora Kacpra.

Wydawnictwo Otwarte
Kacper Ryx, Mariusz Wollny
s. 584, 2006 rok wydania
Ocena: 4/5

Wagen Halt! [Zimowy morderca – Krystyna Kuhn]

Tak jakoś przez przypadek zauważyłem książkę Zimowy morderca na półce w bibliotece i spodobał mi się opis i okładka. Wydawnictwo Dolnośląskie dobrze kojarzę, gdyż wydali jedną z moich ulubionych serii kryminalnych autorstwa Franka Tallisa. Zachęcony opisem i powiązaniami z drugą wojną światową nastawiony byłem bardzo pozytywnie, tym bardziej, że ostatnio czytałem Szmaragdową Tablicę Montero (recenzja) no i znów zapragnąłem tych klimatów. Czy mi się podobało tak jak u Montero? No nie koniecznie. Najpierw o fabule.

Na pierwszych stronach książki w czasach współczesnych dochodzi do morderstwa starszej Pani Henrieta Winkler we Frankfurcie, która to jest właścicielką znanego przedsiębiorstwa z tradycjami jeszcze sprzed wojny. Po morderstwie zostaje porwany prawnuk Henrietty. Sprawę prowadzi prokurator Miriam Singer. Kobieta, która wie czego chce, a na pewno posadzić wszystkich tych którzy na to zasługują, a najpierw ich dorwać. Chce mieć wszystko pod kontrolą dlatego bardzo się angażuje w prowadzone sprawy, tym bardziej iż porwane dziecko jest synem jej koleżanki z czasów młodości.

Współczesność jest przeplatana z wydarzeniami z czasów wojny i są to raczej pewne przebłyski jeśli porównanym z książką Montero. Jednak są na tyle wyraźne, że możemy poczuć tamte czasy, choć dla mnie mogłyby być te klimaty bardziej rozszerzone.

Ale wracając do fabuły. Jak się okazuje wszystkie drogi prowadzą do Krakowa i tam rozegrają się najważniejsze wydarzenia. Obraz Polski przedstawiony przez niemiecką autorkę raczej odpowiada stanu rzeczywistemu, choć przedstawienie Krakowa jako miast w którym trzydziestostopniowe mrozy to norma to lekka przesada, ale może się czepiam.

Ogólnie książkę czyta się ekspresowo i to jest jej główna zaleta. Czas zlatuje bardzo, co świadczy, że jednak wciąga. Autorka nie ucieka od trudnych tematów jak wykorzystywanie jeńców, czy zabójstwa dzieci podczas wojny co dodaje jakiejś autentyczności.

Intryga pod koniec już się nam wyraźnie nakreśla i szybko możemy domyśleć się jak się wszystko potoczy. Reasumując jest to jak najbardziej książka na dwa szybkie wieczory (lub jeden). Tym którzy lubią przeplatane klimaty wojenno-współczesne jak najbardziej polecam.

Aa.. taki cytat mi się przypomniał na zachętę (za pamięci piszę więc może nie być słowo w słowo):
Rzeczy które nie robimy dla pieniędzy czynią nas wolnymi.

Wydawnictwo Dolnośląskie
Zimowy morderca Krystyna Kuhn
s. 320, 2013 rok wydania
Ocena: 3/5