o książkach i nie tylko

Posts tagged “mortka

Sucha Mortka [Przejęcie – Wojciech Chmielarz]

Sucha Mortka. Taka trochę śmieszna sytuacja wyszła w kolejnej części losów komisarza Mortki. Jego partnerką została aspirant (zwana też aspirantką) Suchocka czyli Sucha. Mimowolnie powstał duet śmiesznie brzmiący Sucha Mortka. Właściwie śmiechy na tym się kończą. Praca w policji to w dalszym ciągu dla komisarza nie zabawa, choć koniec końców będzie miał powodu do uśmiechu.

Wszystko zaczyna się od castingu. Coca-cola kręci reklamę w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody i ten tego niepowtarzalnych. Grupa Polaków trafia najpierw do Kolumbii. Tam czekają. Imprezują. Niestety okazuje się, że pomysłodawca wycofał się, na szczęście wszystko opłacone więc można się bawić dalej. I pojawia się kolejne niestety, tym razem gangsterzy wparowują na ośrodek, a uprzednio opłaconych grantów nie ma śladu zostały tylko długi, a jedynym sposobem ich spłaty jest udział w przemycie koki . Całe te wydarzenia pozornie wydają się nie powiązane z zabójstwem geja z finansjery w Warszawie. Delikwent powieszony na moście z rozprutym brzuchem staje się cynglem, którego pociągnięcie ma duże konsekwencje, a doprowadzi do rozwikłania kilku spraw.

Chmielarz napisał świetny kryminał. Abstrahując od tego naiwności uczestników takich wyjazdów, bo śmierdzi to na kilometr, ale patrząc na produkcje typu Warsaw Shore, czy tego typu debilizmy, to myślę, że wszystko możliwe. Tak jak pisałem abstrahując od tego, autor świetnie przestawił codzienność Mortki z prowadzeniem śledztwa. Jest to już trzecia część cyklu i znamy historię komisarza jego osobiste perypetie, bóle związane z rozwodem jak i próby zatracenia się w pracy celem zapomnienia o problemach zdrowotnych czy uczuciowych. Widać, że ewoluuje i jego podejście do nowego partnera byłej żony zaskakuje także ją, wydarzenia Krotowic (z Farmy lalek) odcisnęły swoje piętno.

Cała intryga misternie zaplanowana przez autora jest dość skomplikowana, a przy tym dokładnie ułożona powoduje, że wszystko świetnie na końcu się zamyka. Czytelnik nie czuje niedosytu, a poruszane tematy śledztwa w porównaniu z poprzednimi częściami stanowiły dla mnie jakiś podmuch świeżości. Dostajemy tu skomplikowany układ równań z wieloma niewiadomymi, nie jest on sprzeczny (brak rozwiązań) ani nieoznaczony (nieskończenie wiele rozwiązań), ale z pewnością dojście to rozwiązania dostarczy wiele emocji, a odkładanie lektury Chmielarza przez wielbicieli kryminałów nie będzie przeze mnie zrozumiałe.

Poprzednie części na blogu:
#1 Podpalacz
#2 Farma lalek

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Czarne
Przejęcie, Wojciech Chmielarz
s. 392, 2014 rok wydania
Ocena: 4.5/5
O książce na goodreads 

Mortka na moście [Farma lalek – Wojciech Chmielarz]

Program ‚Most’. Policjanci odbywają sobie starzu kolegów z innych miast. Wymieniają doświadczenia, poznają problemy innych jednostek, zdobywają jakąś nową wiedzę i nawiązują kontakty. Jakub Mortka po wydarzeniach z Podpalacza (tutaj kilka zdań o poprzedniej części) w ramach tego programu trafia w Karkonosze do niejakich Krotowic. Jednym słowem za karę zesłali go na zadupie, aby się odbudował odpoczął, przemyślał kilka spraw. Jak to w takich sytuacjach bywa, z sielanki robi się mała sieczka. Aczkolwiek problemy to powinno być drugie imię Mortki. Mała dziewczynka zaginęła. Jakiś czas wcześniej doszło do podobnego zaginięcia romskiej dziewczynki. Jednak nikt bardzo się tym nie przejmował, w końcu to Romka, a poza za bardzo nikt nie zgłaszał tego policji. Zasady Romskie są twarde i trzeba ich przestrzegać. Kto tego nie robi może zostać wykluczony ze społeczności. Kontakty i rozmowa z policją należą do takich zakazanych czynów. Koniec końców punktem wyjścia staje się poszukiwanie pedofila, który pasowałby do tych wydarzeń idealnie. Taki ktoś się znajduje, jednak z tym ideałem w postaci rozwiązania sprawy nie jest już tak różowo. Sprawy się komplikują i wszystko pójdzie w całkiem innym kierunku.

W Podpalaczu, bardzo podobała mi się postać komisarza Mortki. Działający czasem instynktownie, często głupio. Samotnik, ze spieprzonym życiem prywatnym, a kto nie lubi czytać o czyiś nieszczęściach? Przecież prasa codzienna jak Fakt czy SE się na tym opierają. Mrotka jest doświadczonym gliną. Dużo pomaga miejscowym. Trochę komplikuje sobie życie i nie zawsze dokonuje właściwych wyborów, ale dzięki temu jest bardziej wiarygodny w końcu w życiu nie jest idealnie.

Cała historia jest dość zgrabnie napisana. Autor stworzył bardzo klimatyczne miejsce. Ja lubię kryminały, których akcja toczy się w małych społecznościach w których wszyscy się znają i nieufnie podchodzą do obcych. Społeczność Romska też tutaj dużo wnosi do atmosfery i nawet nie widziałem, że w tamtych rejonach jest ich dużo.

Rozwiązanie niektórych problemów w intrydze może być dla niektórych osób dość proste, szczególnie dla tych co czytają dużo kryminałów. Nie zmienia to faktu, że książka jest ciekawa i warta spędzenia dwóch-trzech wieczorów przy niej. Dynamizm, ciekawy klimat i zgrabna intryga to wszystko tu znajdziecie.

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Czarne
Farma lalek, Wojciech Chmielarz
s. 368, 2013 rok wydania
Ocena: 4/5

Mortko Ty moja!

Gdy przeczytałem zapowiedź Podpalacza stwierdziłem, że to moje klimaty. Gdy wziąłem do ręki książkę okładka jakoś tak nie specjalnie mi się spodobała. Trochę tak jak z Piekary czy innej fantastyki, a tu przecież ma być kryminał! Ma być dreszczyk! W wydawnictwie chyba powinni przemyśleć te okładki z tej serii bo jakoś tak średnio mi się to widzi. No, ale nie po okładce się ocenia książkę? No nie?

Akcja debiutu Wojciecha Chmielarza osadzona jest we współczesnej Warszawie. Głównym bohaterem jest komisarz Jakub Mortka, który rozwiązuję sprawę podpalacza grasującego na Ursynowie. Początkowo policjant sceptycznie nastawiony jest do teorii o podpalaczu, ale kolejne pożary i charakterystyczne użycie koktajlu mołotowa nie pozostawia złudzeń.

Co mi się podobało? Na pewno akcja i osadzenie w polskich realiach, czyli mamy tu polski światek gangsterski, polskie media (fakt, tvn), nawiązania do polskich muzycznych artystów (budka suflera, zacier etc). Wszystko to dopełnione jest dobrą charakterystyką bohaterów, którzy są bardzo wyraźni, szczególnie jeśli chodzi o Mortke, czy podkomisarza Kochana. Ten drugi początkowo budzi sympatię, by na koniec pozostawić jak najgorsze wrażenie.

Sama zagadka co do motywów działania podpalacza jest średnio skomplikowana i można się domyśleć o co chodziło, ale wszystko jest bardzo przemyślane i czyta się świetnie. Ciekawi mnie co będzie dalej z Mortką i jak autor poprowadzi jego losy zarówno te zawodowe jak i prywatne. Kolejna książka Chmielarza ma ukazać się w tym roku. Poczekamy zobaczymy.

Wydawnictwo Czarne
Podpalacz, Wojciech Chmielarz
s. 360, 2012 rok wydania
Ocena: 4/5