o książkach i nie tylko

Posts tagged “muza

Masoni w Szczecinie [Sedinum. Wiadomość z podziemi – Łukasz Herman]

Grudzień już w jednej trzeciej za nami więc pora pokazać tutaj, że coś jeszcze czytam. Tym razem parę słów napiszę o cegłówce Łukasza Hermana. W zasadzie to dopiero tydzień temu przekonałem się jaka to objętościowo książka podczas wizyty w księgarni. Jednak jak się czyta ebooki to wszelkie kompleksy i obawy przed grubaśną lekturą znikają. Mniejsza z tym. Autor jest z wykształcenia architektem i głównym bohaterem książki też jest architekt.

Igor jest odpowiedzialny za wiele projektów i jednym z nich jest nowoczesny biurowiec. Miejsce jak i jego protoplastę poznajemy w okolicznościach tragicznych. W Szczecinie bowiem dochodzi do zapadnięcia się parkingu i naruszenia konstrukcji budynku. Podejrzenia co do bomby szybko się nie sprawdzają, a pod budynkiem znajdują się powojenne podziemia w których Igor z właścicielem budynku trafiają na ciężarówkę z czasów drugiej wojny światowej. W środku trup, a na pace tajemniczy sarkofag. Z ukrycia ich śledzi dziennikarka Paulina, która w momencie naruszenia konstrukcji budynku wychodziła z pracy. Następnego dnia w lokalnej gazecie ukazują się zdjęcia znaleziska przez co informację docierają też to osób o nieczystych intencjach i wiedzących coś więcej o co w tym chodzi. Akcja rusza lawinowo, a Paulina z Igorem do pomocy dostaną jeszcze jedną osobę z którą będą próbowali odkryć skąd i dlaczego w podziemiach ktoś zostawił ciężarówkę.

Tajemnica jest dość skomplikowana. Autor drobiazgowo stara się przestawić historię pomorskich książąt, lóż masońskich i ubrać to wszystko w zgrabną fabułę. I trzeba przyznać, że niejednego czytelnika wciągnie ta opowieść na parę miłych wieczorów. I przyznam, że dla mnie księstwo Pomorskie jak ich władcy to totalna nieznana historia, bo nie przypominam sobie, abym coś słyszał o dynastii Gryfitów i księciach Barminach. O niektórych historiach jak o obrazie Madonny pod jodłami słyszałem/całość. Widać, że autor fascynuje się zarówno architekturą jak i naukami pochodnymi.

Całość słusznie może się kojarzyć z książkami Jamesa Rollinsa czy Dana Browna. Wartka akcja, ciekawe zagadki, szyfry i doszukiwanie się znaczeń w sztuce czy historii, to wszystko charakterystyczne dla tych autorów, a znalazło zastosowanie i tutaj. Akcja książki jest bardzo wartka i ciekawi bohaterowie umieszczeni w nieznanym historycznie dla mnie miejscu czyli Szczecinie sprawiają, że nie pozostaje nic innego jak polecić książkę tym którzy lubili Roberta Langdona, czy innych bohaterów rozwiązujących uwikłane tajemnice.

Sedinum. Wiadomość z podziemi - Łukasz Herman
Muza, s. 800 | 2015
Ocena: 4/5
O książce na goodreads

Dżihad [Wysłanniczka – Stephen Miller]

Daria pochodzi z bliżej niekreślonego kraju. Stracił wszystko. Trudno wyobrazić sobie jaki koszmar przeszła. Jest jednak wierzącą muzułmanką. Wierzącą muzułmanką. Przystępuje do świętej wojny. Zostaje zwerbowana i przechodzi trening. Trening ten, polega na przeniknięciu do struktur zachodniego świata, w zasadzie polega na tym, aby stała się zwykłą europejką i by w odpowiednim momencie uderzyć. Udaje jej się bardzo sprawnie i nie stanowi problemu. Lecz koniec końców nachodzi moment zemsty. Dostaje bilet do USA i już na pokładzie samolotu jest zarażoną jednostką. Wszystko z czym obcuje będzie zarażone. Odruchowo dotyka wszystkiego, by zwiększyć prawdopodobieństwo zarażenia. Po drugiej stronie barykady w USA staje doktor Sam Watterman. Zamieszany był w sprawe z wąglikiem w czasie ataków po katastrofie na WTC. Teraz ma pomóc zrozumieć sposób zachowania terrorystów oraz przede wszystkim pomóc w znalezieniu szczepionki.

Tak w skrócie wygląda fabuła Wysłanniczki autorstwa Stepena Millera. Autor stworzył ciekawy obraz naszej Darii. Z jednej strony terrorystka, z drugiej jednak pokazał ją jako człowieka z krwi i kości, którego trudno nie zrozumieć w swoim działaniu, a nawet można jej współczuć w momencie gdy nie ma na przykład wsparcia wśród swoich kolegów, aczkolwiek z drugiej strony autor doprowadza do sprzeczności bo jak tu współczuć komuś kto przykłada rękę do śmierci tysięcy ludzi.

Dziwnie odebrałem tą książkę. Atak terrorystyczny i zagrożenie z jednej strony jest bardzo wiarygodne i trudno nie przypuszczać, aby w przyszłości takie ataki nie miały miejsca. Jednak z drugiej strony jakoś nie ma szału. Akcja się toczy w miarę powoli. Wiemy na przykład, że Daria jest poszukiwana w pewnym momencie i kiedyś nastąpi, to co musi nastąpić, a koniec końców finał książki trochę jest banalny. Może gdyby Wattermana odegrał większą role w tym całym zamieszaniu, gdyż momentami trochę odnoszę wrażenie jakby pojawiał się na siłę i nic nie wnosił. Dlaczego jednak warto sięgnąć po książkę? Chyba ze względu na główną bohaterkę i sprzeczne uczucia jakie wywołuje jej postać. Z jednej strony można ją zganić za to co robi, z drugiej można współczuć.

Wydawnictwo MUZA
Wysłanniczka Stephen Miller
s. 448, 2014 rok wydania (org. 2012 rok)
Ocena: 3/5