o książkach i nie tylko

Posts tagged “plugawy spisek

Sieczka [Plugawy spisek – Maxime Chattam]

O Chattamie czytałem tam i tu. Większość zdań była przychylna, a jego twórczość przestawiana była jako taka którą cechuje mroczny klimat. Choć wcześniejszych książek nie czytałem, to mogę stwierdzić, że Plugawy spisek wpisuje się idealnie do tego co autor pisał wcześniej.

Żandarmi francuscy trafiają na serię morderstw. Bardzo brutalnych. Odbywają się one w różnych częściach kraju, a nawet Europy. Ich cechą wspólną jest znak *e na ofiarach. Alexis prosi o pomoc znanego kryminologa, Richarda Mikelisa, który mimo wcześniejszych oporów postanawia pomóc w śledztwie. Nie jest ono łatwe. Brutalne zbrodnie, do tego rozsiane po całej Europie. Hiszpania, Szkocja i… Polska. Wieliczka i cały wątek w naszym kraju wyszedł dość ciekawie. W ogóle Chattam dobrze się czuje poza Francją. Wszystko jest dość wiarygodne i nie ma za bardzo jakiegoś przerysowania cech lokalnych śledczych.

Książkę czyta się świetnie. Jest dużo bezwzględnych socjopatów, a pomysły na zbrodnie mogą szokować. Ogólnie pomysł na zebranie najgorszych zwyrodnialców i pomyleńców w jednej grupie społecznej jest dość oryginalny i na samą myśl o takim zabiegu nie wróży on nic dobrego. Jest dużo krwi. Jest zaskakujące zakończenie, choć można się troszkę domyśleć jak się w pewnym momencie potoczą zdarzenia, a jednym pytaniem jest to kto z bohaterów przeżyje.

No cóż Chattama nie znałem już nadrobiliśmy stracony czas i z pewnością jeśli nadarzy się okazja zapoznam się z jego Trylogią zła.


Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Sonia Draga
Plugawy spisek, Maxime Chattam
s. 416, 2013 rok wydania
Ocena: 4.5/5