o książkach i nie tylko

Posts tagged “ufo

The truth is out there [Armada – Ernest Cline]

Z niecierpliwością czekałem na kolejną książkę Cline’a. Player One był niesamowitą przygodą i na to liczyłem tutaj. Nie zawiodłem się, choć przyznam, ze trochę Cline przesadza w jednym, ale o tym za chwilę.

Główny bohater i narrator to Zack Lightman. Ma 18 lat, mieszka z matką. Pracuje w sklepie z grami i ma na tym punkcie delikatnego pierdolca, że tak powiem. Praktycznie w każdej wolnej chwili oddaje się graniu w Armadę, tj symulatora walk z ufokami. Zamiłowanie do gier po części odziedziczył po ojcu, który gdy Zack nie miał jeszcze roku zginął przy wybuchu metanu, który się utworzył z odchodów. Po śmierci ubezpieczenie jemu i jego matce zapewniło dość dobre warunki życia. Wśród rzeczy na strychu młody Amerykanin znalazł notatki w których jego ojciec podejrzewał rząd USA i m.in. producentów gier o wielki spisek. Zack pi razy oko widział tam jakiś sens, ale te pamiątki po jego protoplaście sprawiły, że sam wsiąknął w tę popkulturową społeczność. A już niedługo przekona się czy miał zwidy kiedy widział UFO patrząc przez okno siedząc w szkole.

Zack fascynuje się Gwiezdnymi wojnami, Odysejami kosmicznymi, X-Files’ami i tym wszystkim co tam jest tajemnicze i dość bezpośrednio, albo pośrednio ma kontakt z życiem poza Ziemią. I tu właśnie jest ta jedyna wada tej książki. Jest tego strasznie dużo. Autor rzuca pewnymi określeniami i cytatami, sytuacjami z filmów o których ja już nie pamiętam jeśli w ogóle kiedyś widziałem. Uwierzcie mi, Cline totalnie jedzie z tym koksem i ujawnia się tu jego natura geeka. Co z resztą też można było zauważyć w pierwszej książce. Wszystkie motywy z gier, filmów czy komiksów pojawiają się na każdym kroku. Jest tego trochę, ale w miarę przyswajalnie wplecione w fabułę, że można to zdzierżyć.

Cała historia mimo, że momentami trochę przewidywalna ma ten plus, że tak jak w Player One, autor oparł książkę na elementach popkultury przy których nie jeden z nas się wychował. Język jest lekki przez co książkę dość szybko się czyta. Oprócz gier i filmów znajdziemy tam też coś o przyjaźni, rodzinie i miłość, a także poświęceniu dla wyższych celów. Suma summarum chyba bardziej to książka dla młodzieży, ale mi się dobrze czytało.

Armada, Ernest Cline
Filia, s. 448 | 2005 (org.1980)
Ocena: 4-/5
O książce na goodreads

Falunia [Piąta fala – Rick Yancey]

Stałem się ofiarą promocji. Zachęciły mnie opisy, recenzje no i cena, więc kupiłem sobie książkę. Ciekawa koncepcja, ale chyba tyle na ten temat. Temat ciekawości.

Ogólnie książek traktujących o jakichś nastolatkach walczących o przetrwanie ostatnio było dużo czy to seria Igrzysk Śmierci i czy też inna Niezgodna. Ogólnie autorzy starają się osadzić te biedne dzieci w walce o świat, o ludzkość i takie tam inne wielkie Stany czy inne kraje. Teraz przyszła pora zmierzyć się z ufokami.

Rick Yancey stworzył świat w który Przybysze męczą ludzkość. Najpierw sobie przylecieli i się nie odzywali, a później nastąpiło. Pierwsza fala pozbawiła elektryczność i wszystkim z tym związanych dobroci. Stanęły samochody, telefonia, tv itd. Druga fala, była bardziej dosłowna. Woda pochłonęła wybrzeża i zmiotła kolejne miliony ludzi. Tych co zostali, dotknęła zaraza, będąca kolejna falą. Następna (czwarta) to rola specjalnych uciszaczy którzy mieli wyeliminować tych co zostali. Lecz tytułowa piąta fala, już była dziwna. Hmm nie będę o niej pisał, choć mógłbym dzięki temu się bardziej poprzyczepiać. Aczkolwiek spoilerować nie będę.

Ogólnie Przybysze są przedstawieni jako ta rasa dość bardziej zaawansowana inteligentnie, dlatego dziwi mnie sposób eliminacji ludzkości, bo to na celu mają fale. Dlaczego takie wykształciuchy nie zrobiły wielkiego pierdut i po sprawie. To zastanawia. Tak mamy w pewnym sensie jakiś kosmiczny holocaust.

Poza tym forma przedstawienia obcych też jakoś tak średnio wypada. Obcy to jest obcy. Powinien się troszkę różnić. Człowiek jakoś powinien się bać go. Tutaj koncepcja jest inna. Są w formie ludzi. Trudno zrozumieć dlaczego istoty tak podobne do ludzi chcą nas wyeliminować. Za mało mamy informacji o tym i przypadło by się to wyjaśnić, aby nabrało to jakiegoś sensu. Może kolejne części dadzą na to odpowiedź. Może.

Jest jeszcze wątek dla nastolatek. Myślę, że fani jakiegoś Zmierzchu itp powinni być zadowoleni. Opowieści bohaterka Cassie przeżywa jak to nastolatka jak to on jest piękny jaki ładny i dlaczego on jest taki ładny, bo ona nie chce żeby był taki ładny wolałaby, żeby miał pryszcze, dwie lewe ręce i fajnie jakby łysiał. hehe. No dobra.. z tym wątkiem to po prostu nie trafił autor.

Z mojego punktu widzenia pomysł jakiś jest. Brak trochę informacji. Co jak i dlaczego do końca tak. I dlaczego dzieci? A nie dorośli? Ehh no logiki brak, ale może to taka obca logika, to wtedy ok. A nie.. i tak nie będzie ok.

Dobra, drugą część i tak może przeczytam z ciekawości, z ciekawości nie do miłości, ale do tego czy autor rozwieje jakieś wątpliwości (ah te rymy!)!

Wydawnictwo Otwarte
Piąta fala Rick Yancey
s. 512, 2013 rok wydania
Ocena: 2/5