o książkach i nie tylko

organizacyjne

No więc…

Zasadniczo zbierałem się do tego wpisu od jakiegoś czasu. W zasadzie to nawet nie patrzyłem na statystyki czy ktoś tu zagląda, bo też w zasadzie po co ktoś taki miałby być skoro takitutaki zdechł na jakiś czas.

Powodów absencji było dość dużo. Na szczęście udało mi się w miarę ogarnąć i postaram się coś tu pisać. Wprawdzie moje górnolotne teksty o tym że czas na czytanie powinno się znaleźć zawsze są trudne do realizacji ostatnio i mam go dość mało na czytanie. Godzina czy dwie dziennie to wielkie rozczarowanie jak dla mnie, ale co tam. Grunt to dobrze spożytkować ten czas.

Dobra parę zdań o trzech książkach przeczytanych w tym roku, a które póki co zapamiętam w sposób szczególny.

Pierwsza z nich to pierwsza część serii Radykalni pt. Terror Przemysława Piotrowskiego. Alternatywna przyszłość i jej dość realna wizja. Główny bohater to Kuba, który studiuje w Hiszpanii, a jego dziewczyna która jest Arabką spodziewa się dziecka. Historia dziewczyny nie jest jednak taka prosta jak to w krajach Bliskiego Wschodu. Gdy wraz z przyjaciółmi Michałem i Moniką zostają porwani przez rodzinę Nawal, świat młodych się załamuje. Zabójstwo honorowe, porwanie Moniki i chęć zemsty Kuby i Michała będą kierować fabułę w najmroczniejsze rejony Europy, która nie jest już tak bezpieczna. Nie będę pisał więcej o szczegółach fabuły, ale autor bardzo dobrze wymyślił świat w którym poruszają się nasi bohaterowie, a wszystkiego dopełnia czasem może za brutalny ale jakże realny opis świata arabskiego. Tak więc jeśli nie tolerujcie obcinania głów czy dość ciężkiego obchodzenia się z niewolnikami to ciężko Wam będzie się zmobilizować do tej lektury. Wizja Europy przeraża, ale czy jest nierealna? Śmiem wątpić.

Kolejnej książki nie mogło tu zabraknąć. Chmielarz i seria z Mortką to coś co bardzo lubię. Jedną z charakterystycznych postaci serii i zarazem takiej co nie lubię jest Kochan i od razu mamy go na wstępie. Jest on oskarżony o zabójstwo córki i konkubiny gangstera, a o pomoc prosi Mortkę. Panowie mają do siebie delikatny dystans bo wydarzeniach z poprzednich części. Co tu pisać? Komu się podobały wcześniejsze części nie powinien czuć się zawiedziony. Pokręcona intryga i coraz więcej aspirantki Sucha która ma dobry wpływ na Mortkę, a co dalej będzie z komisarzem? Poczekamy.

Trzecia książka to taka odskocznia, której dawno nie miałem. Fanstasy o smokach. No dobra. Gra o Tron była i jeszcze jej nie skończyłem, ale ta lektura jest dużo prostsza. Nie ma tylu wątków i to chyba jej plus w tym porównaniu. Naomi Novik Smok Jego Królewskiej Mości, bo tej książce mowa to podróż do ciekawej krainy czasów napoleońskich. Kapitan Will Laurence przechwytując fregatę fancuską odkrywa na jej pokładzie jajo smoka. Niestety nie zdążyli dopłynąć do brzegu aby przekazać je Korpusowi Powietrznemu, czyli brytyjskiej jednostce smoków. Tam są ludzie specjalizujący się w dosiadaniu i prowadzeniu smoków. Po wykluciu smok wybiera sobie za opiekuna kapitana Laurenca. Będzie teraz musiał swoje życie poświęcić temu stworzeniu. Nici z planów małżeńskich. Trzeba zmienić jednostkę. Trzeba zmienić życie. Temeraire, bo takie imię dostaje smok okazuje się niezwykle inteligentny, szybko się uczy. Jego wpływ na toczącą się wojnę z Napoleonem może być znaczny. Książka mnie zaskoczyła to przyznaje bez bicia. Autorka pisze lekko i z humorem, a zabawne dialogi uprzyjemniają lekturę.

No cóż. Tyle na początek. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni i tygodnie.
m.

Reklamy

Przeczytane

Na niektórych blogach zauważyłem, że popularne jest umieszczenie listy przeczytanych pozycji z bieżącego roku. Nawet mi się to spodobało więc wrzuciłem swoją listę o tutaj. Zamieściłem tam parę statystyk jak na matematyka przystało. No i oceny, które umieszczałem na goodreads.

A jeśli ktoś by chciał się pobawić statystykami to tutaj udostępniłem plik w którym można sobie pogrzebać.

Ku chwale ojczyzny!

🙂


Tak.. tak.. tu… tu..

Zasadniczo sam nie wiem co mnie skłoniło do założenia tego bloga. W zasadzie podobnych w internecie znajdziecie na pęczki, ale chyba człowiek czasem musi sam podzielić się tym co ma na myśli jak coś mu połechta mózg po odpowiednich zwojach. Powiedzmy, że to taka reakcja. Ogólnie będę się tu dzielił swoimi myślami na temat pewnych książek, które uda mi się przeczytać (bądź też nie), ale nie tylko. Pożyjemy zobaczymy.

Achoj przygodo!