o książkach i nie tylko

2014

Elektryzujące [Przebudzenie – Stephen King]

Moje zacofanie w lekturach Kinga jest wręcz ogromne. Raczej pozycji czeka na przeczytanie. Na półce do tej pory leżą pozycje już kilka lat. Bardziej mobilizujące są wypożyczenia z biblioteki które poprzez termin oddania pozwalają się zebrać i przeczytać. Z ostatnio wydanych pozycji udało mi się przeczytać serię kryminalną Pana Mercedesa, a takie Joyland i Doktor Sen sobie czekają na czytniku. Zawsze gdzieś w ich przypadku pojawia się, że to nie jest już ten sam King co kiedyś i dlategoż też najpierw sięgam po Przebudzenie, które miało być powrotem do korzeni. Czy King jest dobrym ogrodnikiem i się do nich dokopał?

Castle Rock, Maine. Jest początek lat 60. XX wieku. Głównego bohatera Jamie Mortona poznajemy w wieku sześciu lat. W tamtych czasach centralnym punktem społeczności małych miast był kościół i tak też jest tu. Oprócz swojej rodziny Jamie przedstawia nam drugiego bohatera którym jest pastor Charles Jacobs. Wtedy jeszcze nie mały Morton nie wiedział jak ważna będzie to postać dla niego w życiu, ale zwiastunem takim było przywrócenie mowy jego bratu dzięki czemu zyskał duży szacunek u całej rodziny.

King robi tu co potrafi najlepiej. Świetnie przedstawia i przybliża nam życie Jamiego i Charles’a. Buduje opowieść przywiązuje czytelnika do bohaterów. Jednocześnie gdzieś małymi sprawami wprowadzając delikatny niepokój. Jest obraz kariery dobrze rozwijającej się Mortona, miłości i innych radości, a z drugiej strony na przykład problemy z narkotykami. U Charlesa był obraz szczęśliwej rodziny i kogoś dobrze stąpającego po ziemi, a jednak śmierć bliskich totalnie ten obraz zburzyła. To wszystko pokazuje z jednej strony załamanie wiary, a z drugiej wykorzystania jej i naiwności ludzi w mistycyzm czy inne bóstwa.

Skrytość grozy zostaje obnażona w finale. Zakończenie mocne i jak z horroru. Czyli takie jak powinno być. Skojarzyło mi się z jakimś Frankensteinem czy innymi grozami jak od Lovecrafta. A po finale ostatni rozdział zdecydowanie pozostawia w czytelniku uczucie takie jakby autor chciał zasiać wątpliwość czy, aby na pewno wizja Jamiego była prawdziwa?

Przebudzenie, Stephen King
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, s. 536 | 2014 (org. 2011)
Ocena: 4+/5
O książce na goodreads

Bo z rodziną łatwo nie jest [Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli – Ałbena Grabowska]

Do końca nie wiedziałem, czy to książka dla mnie. Z okładki patrzą jakieś dwie dziewczyny i opis informujący że mamy do czynienia z sagą, czyli na wstępie wiemy, że szybko to się nie skończy, a na pewno nie na jednym tomie. I tak rzeczywiście jest, w tym miesiącu ukazała się już trzecia część, a autorka Ałbena Grabowska, która z zawodu jest lekarzem, raczej na tym nie skończy. Reasumując odpowiedzią na pytanie zawarte na początku, tak książka nie tylko jest dla mnie, ale chyba dla każdego.

Wydarzenia opisane w książce rozciągnięte są na 25 lat. Wszystko zaczyna się w 1914 roku, gdy Kasia Winna rodzi córkę. Problemy przy porodzie skutkują jej kiepskim stanem, a szybko okazuje się, że będzie potrzebowała sił, aby urodzić drugą córkę, która gdzieś tam się schowała. Kosztem życia matki na świat przychodzi Ania. Jej starsza siostra Hania jest silniejsza, ale po ‚zatrudnieniu’ mamki wszystko się kończy szczęśliwie. Rodziną targają sprzeczne uczucia, bo szczęście miesza się z tragedią. Ania zyskuje pewien dar, który dla niektórych będzie przekleństwem i koniec końców jej chyba nie do końca się przysłuży, ale więcej nie zdradzę.

Po odzyskaniu niepodległości Polska rodzina próbuje ułożyć sobie życie. I losy są różne. Ktoś ginie, ktoś się odnajduje. Tajemnice z 1914 roku niektóre pozostają tajemnicami inne się wyjaśniają. W zasadzie prawie każdy coś tam skrywa, jedne rzeczy są błahe inne mniej, ale dla każdego jest to coś równie ważnego. Dziewczyny dorastają i muszą podejmować różne decyzje, a jeszcze inne same się podejmą. Nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły, ale powieść ta to rzeczywiście typowa saga opisująca relacje międzyludzkie, problemy społecznej dysproporcji i ogólnego szukania miejsca w tym dwudziestoleciu międzywojennym. Plus duży to dobrze wykreowani bohaterowie, tak jak na przykład najstarsza z rodu Bronia, kobieta ogarniająca dużo rzeczy, a do tego z silnym charakterem.

Powieść Ałbeny Grabowskiej jest bardzo spójna. Losy rodziny Winnych są bardzo wciągające. Pierwszy tom kończy się wkroczeniem do wsi Niemców i w tym momencie kolejny czas ucisku Polaków się zaczyna. Reasumując trudno będzie mi odkładać lekturę kolejnej części, a to chyba najlepsza rekomendacja. Polecam.

Wydawnictwo Zwierciadło
Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli, Ałbena Grabowska
s. 356, 2014 rok wydania
Ocena: 4+/5
O książce na goodreads 

Podsumowanie ostatniego kwartału 2014

Kwartał

Rok się skończył. Kwartał się skończył. Czas na czytanie w zeszłym roku też się skończył. Kto nie skończył w zeszłym skończy w nowym. Trzymiesięczny okres trzeba w słupkach podsumować i wywnioskować co i jak. Czasu w miarę dużo na czytanie miałem. Zauważyłem, że czasem jak sobie człowiek dołoży zajęć, to znajdzie czas na prawie wszystko.

Mi do podsumowań statystycznych służy mały programik który sobie napisałem. Kiedyś go Wam pokaże. Póki co napiszę co tam wyszło w liczbach.

Statystyki

Książek bylo 23 (+4 w porównaniu z poprzednim kwartałem):

01. [czytaj] Robert Galbraith – Jedwabnik
02. [czytaj] Stephen King – Pan Mercedes
03. [czytaj] Harlan Coben – Tęsknie za tobą
04. [czytaj] Joe Hill – Pudełko w kształcie serca
05. [czytaj] James Rollins – Amazonia
06. [czytaj] Andrzej Pilipiuk – Droga do Nidaros
07. [czytaj] Marcin Ciszewski – Kruger.Szakal
08. [czytaj] Harry Adam Knight – Macki
09. [czytaj] Michael Crichton – Kula
10. [czytaj] Erik Axl Sund – Katharsis
11. [czytaj] Douglas Adams – Autostopem przez galaktykę
12. [czytaj] Mariusz Wollny – Kacper Ryx i tyran nienawistny
13. [czytaj] Lisa Unger – Kruche więzi
14. [czytaj] Robert Kirkman – Upadek Gubernatora cz.2
15. [czytaj] Edward Lee – Sukkub
16. [czytaj] Andrzej Pilipiuk – Srebrna Łania z Visby
17. [czytaj] James Rollins – Ewangelia krwi
18. [czytaj] David Walliams – Babcia Rabuś
19. [czytaj] Johathan Holt – Carnivia. Herezja
20. [czytaj] Meg Gardiner – Tropicielka cieni
21. [czytaj] David Baldacci – Niewinny
22. [czytaj] Brandon Sanderson – Droga królów
23. [czytaj] James Patterson – W sieci pająka

Kolejno w październiku 8, sierpniu 10, wrześniu 5.
Średnia: ~3,87, czyli cały czas dobrze.
Liczba przeczytanych stron: 9628.
Tylko 3 książki są autorstwa rodzimych pisarzy.
Aż siedem to papierowe wersje reszta ebooki.
Najdłuższa książka: Droga królów, 960 stron.
Najczęściej sięgałem po książki wydawnictwa Albatros, 6 razy.

Podsumowanie mniej statystyczne i plany

W sumie ten kwartał jakoś był słabszy jeśli chodzi o polskie lektury, ale w końcu zacząłem Pilipiuka czytać i będę kontynuował. Zaskoczeniem tego okresu był Edward Lee z jego brutalnym Sukkubem, mocne i świetne, ale zdecydowanie nie dla każdego. Do tego byli trzymający poziom Hill, King i Rollins. Koniec końców do niespodzianek zaliczam też lekturę Drogi królów, której nie planowałem ale taki jakiś spontan zdecydował i świat Sandersona jest niesamowicie dopracowany zatem niedługo pewnie siądę do kontynuacji.

Z planów to czekają Księgi Jakubowe, które mam na czytniku, po zobaczeniu wersji papierowej chęć przeczytania takiego wydania była duża, tak więc zarezerwowałem w bibliotece i po sprawdzeniu miejsca w kolejce chyba jednak przeczytam ebooka, bo miałem numer 15(!!!). I sami widzicie, że zdecydowanie dużo chętnych jest na tę lekturę i coś o niej to mówi. Do tego coś Twardocha też już coś mam, tj. Dracha w którym ciekawi mnie użyty język śląski. Plany odejścia trochę od kryminalno-sensacyjnej ścieżki i zróżnicowania tematyki mi w głowie siedzi. Przynajmniej planuje spróbować. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Z zakupów mam już Słowa światłości Sandersona i Polaroidy z zagłady Palińskiego, jest też Przebudzenie Kinga, Mapucze Fereya i parę lektur Koontza, który czeka i czeka na czytniku. I jeszcze seria Pana na Wisiołach, zdobyta na jakieś promocji i książki Stefana Dardy. Ogólnie będzie się działo.

Stay Tuned.


Początek [W sieci pająka – James Patterson]

Jakiś czas temu. W jakimś tam zakątku internetowych czeluści natknąłem się na listę pisarskich potentatów. James Patterson zajmował bodajże drugie miejsce za EL James. Ponieważ na czytanie książek liderki jakoś nie mam ochoty, ale za to kryminały od Pattersona to musi być coś dobrego (tak wtedy pomyślałem). Każdy powód jest dobry by sięgnąć po dobrą książkę. Tak więc w końcu sięgnąłem po pierwszą część serii z Alexem Crossem (zbieżność nazwisk z Marvinem Crossem od Izy Korsaj chyba przypadkowa :P).

Alex jest psychologiem pracującym w policji. Często pomaga w analizach przestępców, w przesłuchaniach i ogólnie w tworzeniu profili. W Waszyngtonie dochodzi do morderstw w których zabójca ofiarom obcina piersi i goli intymne części. W tym samym czasie ktoś porywa dwójkę 9-latków z prywatnej szkoły, owa dwójka to córka aktorki i syn przyszłego kandydata na senatora, czyli ogólnie rozumiana ELYTA. Cross z partnerem mimowolnie zostają przypisani do tej drugiej sprawy nieświadomi tego, że obydwa zdarzenia się połączą.

Co mi się podobało? Książka napisana bardzo dobrze. Bardzo dynamicznie. Autor ciekawie przedstawia bohaterów tj. Crossa, Soneji czy Jezz. Kryminały mają to do się, że osoba mordercy często jest zagadką tutaj od początku wiemy, że to Soneji, a może nie? Gra prowadzona przez tego degenerata jest bardzo ciekawie zobrazowana i do końca trzyma w napięciu. W pewnym momencie mimo dowodów znaczących w myślach Crossa pojawią się wątpliwości które też mi się udzieliły za co chwała autorowi.

Na co kręciłem nosem? Hmm Cross i jego związek z Jezzie. Alex jest wdowcem z dwójką dzieci. Jego frywolność w zostawianiu dzieciaków i wyjazdy z laską gdzie popadnie jakoś mnie nie przekonały. Po prostu ta cecha jakoś mi się nie spodobała. Facet, który całymi dniami siedzi w robocie, gdy przychodzi sobota zamiast przynajmniej posiedzieć z dzieciakami leci z laską na jakąś wyspę. Konserwatyzm może ze mnie wychodzi, ale irytacja była. Zmarginalizowany tutaj był ten problem dzieci, a bardziej uwypuklone było to, że czarny wiąże się z białą kobietą, ale takie czasy to były gdy było to jeszcze problemem a dziś już nie jest. Dodatkowo dziwne był fakt iż sprawa ciągnęła się przez przeszło dwa lata i miałem wrażenie, że przez ten czas Alex nie robi nic innego jak siedzi i myśli o tej sprawie, albo się obraca tylko wokół niej.

Mimo mankamentu delikatnej irytacji książka bardzo mi się podobała i nie dziwię się, że Patterson się nią wybił. Morderca który chce swoim czynem zostać zapamiętany i zauważony, do tego jest bardzo realny. Całkowita niepewność zdarzeń i ciągłe napięcie sprawia, że niejednej osobie się spodoba, a już z pewnością osobom lubiącym nudy i rutyny.

Książka przeczytana w ramach WYZWANIA KRYMINALNEGO

Wydawnictwo Albatros
W sieci pająka, James Patterson
s. 430, 2007 rok wydania (org. 1992)
Ocena: 4/5
O książce na goodreads 

Arcy powieść w świecie Arcyburzowym [Droga królów – Brandon Sanderson]

W czytaniu książek najważniejsza jest możliwość oderwania się od rzeczywistości i poznania czegoś wymyślonego przez autora. Sposób przedstawienia tej rzeczywistości może być różny. Często są to brutalne kryminały, często książki przygodowe, ostatnio jakoś mniej jest u mnie książek z fantastyki, a przecież te oderwanie tam jest najsilniejsze. Przedstawienie rzeczywistości wymyślonej przez autora nie jest w tym przypadku takie łatwe i zdarza się, że zajmuje dużo czasu i akapitów. Tak też jest i tym razem. Brandon Sanderson wymyślił sobie sagę co się zowie Archiwum burzowego światła i docelowo ma się składać z 10 tomów. Jeśli każdy będzie tak opasały jak pierwszy to będziemy mieli z 10 tysięcy stron do zapoznania się z jego wizją. Początki łatwe nie są, ale warto.

Autor rzuca nas od razu w wir wydarzeń w którym trudno się odnaleźć i zrozumieć o co chodzi. Z pewnością łatwo dojść do dedukcji, że zabicie króla na początku wydarzeń pociągnie za sobą jakieś konsekwencje. Jest akcja, jest i reakcja. Ta reakcja będzie następować stopniowo, tak jak stopniowe i powolne jest poznawanie tego świata. Czytelnik rzucony na głęboką wodę w tym wirze chaosu powoli zacznie się aklimatyzować, wir ustanie i coś tam zacznie się klarować. Jedyne czego trzeba to cierpliwości. Postacią, która się wybija z tego całego zgiełku jest Kaladin i jego postać wysuwa się tu na pierwszy plan. Jest to bohater który przechodzi przemianę i poznajemy jego dzieje zarówno z wcześniejszego żywota, a prawda co go doprowadziło do tego, że został niewolnikiem będzie kluczową dla dalszych losów i to nie tylko jego.

No, ale właściwie co to jest ten Burzowy Świat? No właśnie to jest trudne do wyjaśnienia. Jest to miejsce pełne różnych stworów jak chulle, są dziwne moce skrywane w kulach, są duszniki służące na przykład do przemiany przedmiotów, są też dziwne spreny pojawiające się gdzieś w powietrzy w zależności od sytuacji i są arcyburze. Do końca nie wiadomo o co chodzi z nimi, tego pewnie się dowiemy w przyszłych tomach, ale ogólnie arcyburza to takie tornado do kwadratu. Podczas trwania takiego zjawiska jeśli ktoś się nie schronił, to oznaczało to śmierć, czy to ze względu na latające przedmioty czy też pojawiające się stwory. Ogólnie, dzieje się, a wojna trwa.

Tajemniczość to też jest tu słowo klucz. Nie do końca wiadomo skąd się wzięły Odpryski, czyli artefakty mocy w postaci zbroi czy też pancerza. Takie wyposażenie ułatwia walkę znacząco, wręcz nie ma wroga który mu się oprze, no chyba, że drugi Opryskowy. Dusznikowanie to kolejna tajemnicza czynność, stopniowo poznawana przez Shallan, a finał poznawania mocy tej czynności zaskoczy nie tylko ją.

Cóż, moje ogólnikowe pisanie o czynnościach i rzeczach z uniwersum Sandersona może zirytować, ale świat przedstawiony jest opisywany przez autora bardzo dokładnie i często dużo czasu zajmuje mu zapoznanie nas ze swoją wizją przez co każde zdanie wydaje się mieć znaczenie i w ogólnym rozrachunku rzeczywiście ma. Fabuła jest na tyle rozbudowana, że znajdziemy tam mniej lub bardziej sprawdzone motywy, które mogły się w innej formie gdzieś już w literaturze przewinąć jednak dbałość budowy tego świata robi na tyle wrażenia, że można się zatracić tutaj i zarwać niejedną nockę. Bardzo polecam! Warto.

Wydawnictwo MAG 
Droga królów, Brandon Sanderson
s. 960, 2014 rok wydania (org. 2010)
Ocena: 5/5
O książce na goodreads 

Spisek [Niewinny – David Baldacci]

Thrillery szpiegowskie mają to do siebie, że jak nie zaciekawią czytelnika, to pewnie będą go męczyć. W tym roku Terry Hayes swoim Pielgrzymem wyznaczył wysoko poprzeczkę co do tego gatunku literackiego. Konstrukcja jego powieści jest dość oryginalna, a całość napisana jest z wielkim rozmachem. W powieści którą miałem przyjemność czytać autorstwa Baldacciego jest trochę inaczej. Bliżej tutaj do książek Ludluma, Vince Flynna czy uwielbianego przeze mnie Toma Wooda. Mimo to jest to kawał świetnej powieści, potwierdzająca dlaczego autor uchodzi za jednego z najbardziej poczytniejszych na świecie.

Zaczynamy od poznania zabójcy Willa Robie, czyn ten ma oczywiście podczas jego misji. Zaplanowane zabójstwa na zlecenie agencji rządowej ma na celu wyeliminować groźnych terrorystów stanowiących zagrożenie bezpieczeństwa państwa (tak to sobie tłumaczą). Jak to w takich sytuacjach wszystko jest dobrze, ale do czasu. Przy kolejnym zleceniu dotyczącym zabójstwa kobiety dochodzi do wątpliwości, kobieta jest matką, zdecydowanie nie wygląda na terrorystę. Robie odmawia wykonania zadania, ale snajper dokonuje tego za niego. Wszystko się rypło, a Will oczywiście tego tak nie zostawi. W trakcie ucieczki z miejsca zbrodni nasz bohater poznaje 14-letnią Julie, która była świadkiem zabójstwa jej rodziców. Dwie osoby zagrożone. Dwie sprawy nie mające ze sobą nic wspólnego. Dwójka bohaterów zdecydowanie różniących się od siebie. Ta dwójka bohaterów przypomina trochę sytuację z jakże lubianego przeze mnie filmu Leon Zawodowiec, Will tak jak Leon będzie pomagał ofierze, aczkolwiek w filmie wszystko było w miarę proste i łatwe jeśli chodzi o relacje między Matyldą a zabójcą, a tutaj Julie jest bardzo inteligentną jednostką i nie ufa każdemu przez co początki ‚przyjaźni’ z Willem nie będą takie proste.

To co może się spodobać w książce to świetne zwroty akcji, czasem na prawdę trudno przewidzieć dalsze ruchy bohaterów, a to w takiej książce jest niezbędne. Dodatkowo powoduje to zaciekawienie i nie pozwala się oderwać, a Baldacci do końca trzyma w napięciu i nie pozwala wytchnąć, a po przeczytaniu każdego rozdziału człowiek już się zastanawia jak to dalej się potoczy. Tak więc z pewnością dynamizm to duża zaleta książki. Wszystko to też jest spowodowane dość prostym językiem jakim napisana jest książka. Autor nie traci czasu na opisy reakcji przy dialogach i pozostawia często interpretacje zachowań bohaterów czytelnikowi. Trochę leniwy pisarski liberalizm, ale co tam jest dobrze.

Ci którzy tak jak ja, nie mieli do tej pory do czynienia z prozą Davida Baldacci’ego polecam tą książkę. Fani Flynna i Ludluma jak i Terry Hayesa powinni być usatysfakcjonowani.

Wydawnictwo Buchmann (Fabryka Sensacji)
Niewinny, David Baldacci
s. 423, 2014 rok wydania (org. 2012)
Ocena: 5-/5
O książce na goodreads 

Klan [Tropicielka cieni – Meg Gardiner]

Zaczyna się ciekawie, a to chyba dobrze. Sarah Keller ucieka z siostrzenicą przed swoim szwagrem i jego rodziną, jej siostra zostaje (i ginie), a ona ma zaopiekować się Zoe. Po po pięciu latach sprawy zaczynają się komplikować. Sarah pracuje jako doręczycielka. Nie jakaś zwykła tam listonoszka. Znajduje ludzi, którzy w zasadzie robią to co ona, czyli się ukrywają. Sarah przed rodziną Worthe, gdyż nie chce, aby odebrali jej Zoe, a jej klienci przeważnie unikają wymiaru sprawiedliwości. Wszystko toczy się dobrym torem, do momentu gdy mała na wycieczce uczestniczy w wypadku. Lekarze odkrywają, że Keller nie jest matką dziewczynki. Sprawa się komplikuje. Czas uciekać.

Książka w zasadzie jest o ucieczce. Bohaterowie są cały czas w drodze i gonią, szukają pomocy. Powoduje to, że książka jest bardzo dynamiczna. Akcja leci na łeb na szyje. Mimo to postacie stworzone przez autorkę są dość ciekawie przedstawione i mogą przypaść do gustu, szczególnie jeśli chodzi o Sarah, która oddaje się całą w walce o dobro dziecka, które swoją drogą też jest sympatycznym spostrzegawczym dzieckiem i jak dołożymy jeszcze zakonnice która im pomaga i która kiedyś w rajdach jeździła, to trzeba przyznać, że nudno nie jest. Poza tym rodzina, która próbuje dorwać małą jest nieźle pierd.. tzn ma coś nierówno pod sufitem to z pewnością. Poligamia, wymiana żonami, kradzieże dzieci, morderstwa, morderstwa i jakieś dziwne wierzenia i interpretacje pism świętych. Zwą siebie też Aniołami zagłady, a żony to skrzydła. Prawda, że ciekawie?

Całość tworzy to historię ciekawą, ale nie zaskakującą. Na okładce są zapewnienia samego Kinga, że mamy do czynienia z mistrzynią zaskoczenia (suspensu), ale jakoś na mistrzostwo to nie wygląda. Autorka wypełnia powieść pytaniami co do motywów działań bohaterów, ale odpowiedzi na większość nie są już tak zaskakujące. Mimo to książka może posłużyć za ciekawy skrypt na film. Dobra pozycja na podróż, czy też jeśli mamy chęć na akcję, ale bez reakcji.

Dom Wydawniczy PWN
Tropicielka cieni, Meg Gardiner
s. 336, 2014 rok wydania (org. 2013)
Ocena: 3/5
O książce na goodreads