o książkach i nie tylko

Październik’15

Październik z założenia u mnie miał być intensywny. Plotki o końcu tego miejsca były grubo przesadzone. Sytuacja dbania o dodatni przyrost naturalny w konsekwencji miała negatywny wpływ na moją aktywność w tym miejscu. W końcu powoli człowiek się ogrania. O dziwo czasu na czytanie miałem dość tak całkiem dużo, ale już nie starczało na tworzenie wpisów w końcu prościej oglądać obrazy niż je malować.

A tak w ogóle to dziś mija dwa lata od kiedy coś tu zacząłem skrobać. Leci tan czas, leci.

O dziwo, książek przeczytanych było u mnie aż 11! 6 to ebooki, reszta z biblioteki.

01. [czytaj] David Louis Edelman – Infoszok, 3/5
02. [czytaj] Jeffrey Deaver – Tańcząc trumniarz, 4+/5
03. [czytaj] Anya Lipska – Toń, 4/5
04 [czytaj] Dariusz Sypień – Dżungla, 2/5
05. [czytaj] MJ Arlidge – Ene due śmierć, 4+/5
06. [czytaj] David Gemmell – Troja. Tarcza gromu, 4+/5
07. [czytaj] Robert Louis Stevenson – Wyspa skarbów 3/5
08. [czytaj] Renee Knight – Sprostowanie, 3/5
09. [czytaj] Michael Connelly – Czarne echo, 4/5
10. [czytaj] Andy Weir – Marsjanin, 2/5
11. [czytaj] Remigiusz Mróz – Zaginięcie, 4/5

Statystycznie: 4369 strony przeczytanych (średnio 397 na książkę), 2 książki rodzime, 4 autorów z UK, 5 z USA.

Jak widać powyżej tylko jedna recenzja w tym miesiącu. Zobaczymy jak to będzie w przyszłości. Z planów o piratach wyszło całkiem nieźle, bo tylko Niecnych dżentelmenów nie ruszyłem, ale za to zaskoczeniem była znów lektura Gemmella i jego drugiej części Troi, bo tam też byli piraci. Ogólnie ta seria mi się bardzo podoba i już mam ostatnią część w posiadaniu. Świetnie się to mi czytało, a czasy starożytne jakoś nigdy mnie ciągnęły i może to znak, że się starzeje i ciągnie mnie do takich staroci 😛 Ale są tam intrygi i ciekawe rozwiązania, a poza tym autor niezły klimat stworzył. Już ostrze apetyt na wcześniejsze serię, bo tę kończyła jego żona, gdy już zmarł. Co do piratów to Wyspa skarbów była bardzo ciekawą klasyczną przygodą z kapitanem Flintem na czele.

Poza tym jakoś tak trzy lektury z gatunku sci-fi i średnio wyszło. Najwięcej spodziewałem się po Marsjaninie i ogólnie było ok, ale cała ta wyprawa na czerwoną planetę jakoś mnie nie wciągnęła i nie spowodował jakiegoś napięcia, czy współczucia głównemu bohaterowi. Z kolei Infoszok Edelmana już był bardzo ciekawym konceptem przyszłości. Wizja tego świata w którym feudokorporacje walczą o klientów pisząc coraz to nowe oprogramowanie modyfikujące..klientów. Bio-logika wyznaczyła nowy kierunek rozwoju ludzkości. Z pewnością sięgnę po kolejne części, bo jakiś niedosyt miałem mimo wszystko po tej lekturze.

Z kolejnych lektur, to bardzo dobrze mi się czytało ciekawe kryminalne historie od Arligde i Lipskiej. Szczególnie ta druga pokazująca życie polaków na emigracji w UK powinna niektórych z Was zainteresować. Ciekawa historia z interesującym duetem Natalie Kershaw oraz Januszem Kiszką w roli głównej. Parę rzeczy z bieżącej polityki wymyślanych trochę mi się kłóciło z dość sensownie opisanymi aspektami PRL-owskimi, ale rozumiem ten zabieg i czekam na kolejne części. Z kolei Arlidge i jego pomysł na grę w zabójstwa był czymś świeżym. Pistolet z jedną kulą i dwie zamknięte, często bliskie sobie osoby zmuszone do wyboru, zabić by przeżyć, albo zginąć razem. Krótkie rozdziały, wartka akcja i dobre zwroty akcji spowodowały radość u mnie z wgrywania na czytnik kolejnej części śledztw pani Grace.

No to jeszcze wspomnę o kolejnej części Chyłki i Zordona od Mroza. Przyznam, że przez kilkadziesiąt początkowych stron irytowała mnie Joanna Chyłka swoim zachowaniem. Może dlatego że nie oglądam tvn i nie cierpię pana powiatowego, który jest jej guru. Jakoś trudno mi było sobie wyobrazić taką osobę i postać ta zdawała mi się trochę przerysowana. Dlatego cieszyłem się gdy dostałą trochę w kość i z przetrąconymi gnatami zrobiła się bardziej rzeczywista i ludzka. Ogólnie trochę Mróz całą historię dość skutecznie przeciągał i kazał czekać na rozwiązanie, które koniec końców nie było skomplikowane, ale ze względów prawnych spowodowało zamęt u bohaterów. Całość bardzo dobrze się czytało jak zwykle u Mroza, który wrasta na czołowego rodzimego autora page-turnerów (dla ebooków page-clickersów).

Dobra, to co tam Panie z planów. No więc trzeba skończyć Troję, zacząć Wespazjana, do tego Filary ziemi Folletta planuje przeczytać, bo trzecią część pewnie niedługo autor napisze, poza tym będzie gra na podstawie książki (tutaj filmik). Jeszcze mam Grossmana zaległego. Parę książek z biblioteki m.in. kolejną część Harry’ego Bosha który w tym miesiącu zainaugurował swój cykl i był też ciekawy. Na czytniku mam już nowe książki takie jak Niezagojone rany pana Del Arbo, dwie książki Karine Giebel, nowy Ćwirlej, no i brzmiąc złowieszczo nimczym zapowiedź romansu w kuszetce czyli Dziewczyna z pociągu i do tego Powiedz, panno, gdzie ty spisz, M.J. Arlidge. Pewnie to wszystko się szybko zmieni. Grunt to mieć plany, lecz wiadomo jak jest, chcesz rozśmieszyć Boga opowiedz mu o swoich planach.

Reklamy

21 Komentarzy

  1. bukowyzwierz

    Widzę, że nie tylko mi wyprawa na Marsa odbiła się czkawką.

    Październik 30, 2015 o 1:45 pm

    • no tak, choć przy Dżungli byłem mniej entuzjastycznie nastawiony niż przy Marsjaninie.. 😀 jakoś ostatnio coś sci-fi mi średnio podchodzi…

      Październik 30, 2015 o 2:18 pm

    • Mi też się odbiła, do tego stopnia, że porzuciłam czytanie po paru stronach :/

      Listopad 5, 2015 o 1:26 pm

      • ale ziemniaki jeszcze mimo to? 😛

        Listopad 5, 2015 o 1:30 pm

      • 😀

        Listopad 5, 2015 o 1:32 pm

      • bukowyzwierz

        Ja akurat doczytałam do końca, bo byłam ciekawa jak to się wszystko skończy, ale im dalej, tym mniej zaskoczeń, a więcej rozczarowań. I nawet świetny główny bohater nie był w stanie tej powieści uratować. Szkoda.

        Listopad 5, 2015 o 9:35 pm

      • Ja liczyłam na dowcip, bo jak czytałam cytaty, to wydało mi się, że to humor w moim stylu. Ale ziemniaki skutecznie mnie zniechęciły do dalszego czytania 😉

        Listopad 5, 2015 o 9:37 pm

      • bukowyzwierz

        No ziemniaków tam bez liku. 😀

        Listopad 5, 2015 o 9:39 pm

      • akurat z tymi ziemniakami to sie wstrzelili w czas wykopków 😉

        Listopad 6, 2015 o 7:49 am

  2. O, „Dżungla” i „Marsjanin” aż tak słabo?

    A co do Mroza, najlepsze jest to, że już któryś raz ktoś wspomina o miłości Chyłki do Wojewódzkiego, a ja na to kompletnie nie zwróciłam uwagi 😀 Jakoś się skupiłam na wątku kryminalnym, no i oczywiście romansowym (scena bilardowa!) 😉

    Październik 30, 2015 o 2:11 pm

    • sci-fi jakoś tak średnio podeszło mi w tym misiącu.. może później bedzie lepiej 😀 a co do Mroza, to trzyma poziom.. choć chyba wole Forsta niż Chyłkę 😛 choć na koniec Zaginięcia zrobiło się bardzo ciekawie 🙂

      Październik 30, 2015 o 2:20 pm

      • Oj bardzo! To zakończenie mnie tak wkurzyło, ech 😀 Wiesz, to z Chyłką… Znów miałam ochotę udusić Mroza, ale uświadomiłam sobie, że wtedy nie będzie kolejnych książek 😛

        Październik 30, 2015 o 4:37 pm

      • Znając Mroza to nie da nam długo czekać na koleny tom 🙂 No chyba że wydawca będzie tak jak z Parabellum zwlekał 😉

        Październik 31, 2015 o 9:33 am

      • Nieee, Czwarta Strona to nie patałachy z Eriki 🙂

        Październik 31, 2015 o 1:19 pm

      • też mam takie wrażenie 🙂

        Październik 31, 2015 o 1:47 pm

  3. I mnie „Marsjanin” nie porwał. Żadnych ochów i achów podczas czytania nie było, bardziej delikatne westchnienie znużenia 😉 Film sobie chwilowo odpuściłam.
    Sto lat! Niech Ci dalsze blogowanie lekkim będzie 🙂

    Październik 31, 2015 o 9:18 am

    • Dzięki, dzięki.. ja właśnie chyba bardziej nastawiam się na film jeśli chodzi o Marsjanina.. jestem dobrej myśli jeśli chodzi o Matta Damona i uprawe ziemniaków w 3D 😉

      Październik 31, 2015 o 9:34 am

  4. Najlepszego z okazji urodzin bloga 🙂
    Zapisuję sobie „Toń” Lipskiej do obadania 🙂

    Listopad 5, 2015 o 1:28 pm

    • obadaj bo te klimaty z UK powinny Ci podejść 😀

      Listopad 5, 2015 o 1:32 pm

      • Też mi się tak wydaje. Właśnie patrzę na goodreads jest dużo pozytywnych recenzji po angielsku, więc chyba dobrze się sprzedaje również tutaj 🙂

        Listopad 5, 2015 o 1:33 pm

      • dokładnie, całkiem dobrze to wyszło 🙂

        Listopad 5, 2015 o 1:35 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s