o książkach i nie tylko

Tu jest Rzym! [Wspazjan. Trybun Rzymu – Robert Fabbri]

Po Gemmellu i jego obcowaniach z greckimi klimatami, przyszedł czas na Imperium Rzymskie. Czasy to były dość specyficzne. Grunt to oddanie Państwu i życie zgodnie z wolą bogów w końcu to dopiero początki czasu naszej ery, a dokładnie wszystko zaczyna się 9 roku n.e.

Jakże dobry znak pojawia się przy narodzinach Wespazjana. Dąb poświęcony Marsowi puszcza gruby pęd, tak duży jakby miało wyrosnąć kolejne drzewo. Znak o tyle ważne, że przy narodzinach jego siostry, drzewo puściło ledwie gałązkę, która uschłą, a dziewczyna zmarła. Sami widzicie, że wszystko wskazuje na to, że życie młodego potomka rodu Flawiuszów będzie ciekawe z naciskiem na władze.

Po szesnastu latach, młody chłopiec zagłębiał się już w zarządzanie gospodarstwem i dbaniem o zwierzynę. Nie było to zajęcie przynoszące mu chluby, ale dające mu poczucie stabilności i bezpieczeństwa, a z drugiej strony było powodem drwin jego starszego brata, który był bardziej biegły w walce. Rodzice obu chłopaków mają co do nich konkretne plany, a wykorzystają do tego swoje koneksje. Ich wuj jest senatorem, dzięki czemu mogą szkolić się do walki w imię Rzymu. Wespazjan zostaje trybunem czyli młodszym oficerem. W międzyczasie zakochuje się, a po drodze ujawnione zostają kolejne spiski wrogów cesarza rzucające oskarżenia na sprzyjające naszym bohaterom rodziny.

Mimo, że autor sam przyznaje, że dość luźno trzymał się faktów, to samo przedstawienie to obraz społeczeństwa rzymskiego jest bardzo ciekawy. Dla mnie jako laika była to interesująca lektura. Wprawdzie postacie takie jak Pompejusz czy Marek Antoniusz są mi znane, ale ogólnie nigdy nie zagłębiałem się w te klimaty. Ba! W czasach szkolnych unikałem jak ognia. Historia wydawała mi się niezbyt ciekawa, a teraz wprost przeciwnie. Fakt, że tych właśnie faktów może być mniej niż powinno, ale mi to wystarcza. Polityczne spiski, budowanie oddanego otoczenia, które będzie popierała odpowiednich kandydatów, czy inne rozgrywki, to w starożytnym Rzymie codzienność. Wszechobecna korupcja, ma tylko na celu zwrócenie kosztów dojścia do władzy i nie jest czymś dziwnym.

Bardzo ciekawa pozycja, aż cieszy że w bibliotece wszystkie części stoją na półce. Planowanych jest 7 tomów, więc będzie co czytać. Książka jest ciekawa też przez różnorodność, bo jest tu oprócz scen batalistycznych jak i wspomniany przeze mnie wątek miłosny, to tylko poszerza grono odbiorców, choć przyznam, że są sceny brutalne, jak egzekucja młodego chłopca przybitego do krzyża, a tu autor dość dokładnie opisuje ten czyn. To już nie każdemu może przypaść do gustu. Poza tym są legiony, kwestory, pretorianie, prefekci i takie tam, spiski i polityka (czyli spiski). Polecam zapoznać się z przyszłym cesarzem.

Wspazjan. Trybun Rzymu, Robert Fabbri
Rebis, s. 374 | 2012 (org. 2011)
Ocena: 4/5
O książce na goodreads
Reklamy

One response

  1. Pingback: Listopad’15 | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s