o książkach i nie tylko

Sportowo [Brudna gra – Nikodem Pałasz]

Sport, to taka dziedzina życia w którą staram się angażować osobiście. Oczywiście w momentach gdy nie gnębią kontuzje. W obecnych czasach sport zawodowy wymaga dużego nakładu czasu, ale przede wszystkim i finansowego wsparcia. Szczególnie sport taki jak tenis. Rodzice inwestują w dzieci, wożą często na swój koszt po turniejach i starają się zapewnić przyszłość. Talent niestety to nie wszystko, to nie te czasy.

Debiutancka powieść Nikodema Pałasza osadzona jest w polskim środowisku tenisowym. Artur Malewicz, polski mistrz. Wygrał Wimbledon. Jedynka na świecie w rankingu ATP. Czego chcieć więcej. Niestety chłopak kończy żywot w swoim domu. Początkowo wiadomości o jego śmierci trzymane są w tajemnicy. Jednak nie udaje się to długo. Policja w osobie inspektora Wolskiego i jego ekipy rozpoczyna dochodzenie. Szybko zawęża krąg podejrzanych i dość szybko wychodzą sekrety gwiazdy. Narkotyki, doping, dziwki, alkohol, wszystko w myśl zasady jest kasa jest zabawa.

Pomysł na książkę bardzo mi przypadł do gustu. Lubię taką mieszankę. Jednak czegoś tutaj zabrakło. Przede wszystkim. Jedna sprawa, która mnie, kibica bardzo zirytowała, tj. przekręcone nazwiska gwiazd na przykład Roger Federer i John McEnroe jako Roggi Ferender i John McEnree, czy o zgrozo Cristi Rinaldo. Wiem, że to fikcja, ale nie wiem co szkodziło autorowi normalnie ich wymienić. Tak, dla mnie trochę cała historia straciła na wiarogodności. Dziwne, bo niektóre nazwiska nie są przekręcane. Dla mnie to dość poważna wada. Poza tym Wolski to bohater taki trochę nie wiadomo czy dobry, czy też zły. Trudno wyczuć. Sama intryga dość szybko się rozwiązuje, ale trzeba przebrnąć przez dużą ilość niepotrzebnych nic nie wnoszących dialogów. Najbardziej z kolei mnie zaciekawił osobisty wątek Wolskiego i sprawa jego ojca i to może sprawi, że sięgnę po kontynuację.

Tak jak widać powyżej trochę jest dobrego i coś tam złego, albo odwrotnie. Trochę boję się sięgać po kontynuację ze względu na te nazwiska przekręcone, bo jeśli kryminał w środowisku piłkarskim będzie miał tę samą wadę, to nie przebrnę przez to. Zatem poczekam na jakieś recenzje. A Wam, no cóż. Ogólnie książka zebrała dobre recenzje. U mnie jest tak pół na pół. Jest coś co motywuje do dalszego poznania Wolskiego i przeszłości jego rodziny. Jednak nie może się to odbywać kosztem przyjemności czytania.

Wydawnictwo Muza
Brudna gra, Nikodem Pałasz
s. 544, 2014 rok wydania
Ocena: 2+/5
O książce na goodreads

13 Komentarzy

  1. Te sporty wszelakie… A ja taka niesportowa jestem 😀 Na szczęście widzę, że nie tracę zbyt wiele, więc nie smutam 😀

    30 marca, 2015 o 11:27 am

    • oj tam, poruszać się zawsze jest dobrze.. ale czytanie książek to też sport, tylko że wyczynowy 😀

      30 marca, 2015 o 11:51 am

  2. To szału nie ma, widzę. Ja w sporty kiedyś bardziej się angażowałam, teraz okazuje się, że sport to wcale nie jest zdrowie, bo ja w wyniku kłopotów zdrowotnych żadnego uprawiać nie mogę :/ Noo, może jeszcze pływanie by przeszło 😉
    Ale czytać ani oglądać filmów w tej tematyce jakoś nigdy za bardzo nie lubiłam. To musi być coś naprawdę z pomysłem, żebym sięgnęła po książkę o sporcie (albo kiedy sport jest tylko tłem). Tak na przykład ciekawa była „Barracuda” Tsiolkasa, czy biografia Lanca Armstronga.

    30 marca, 2015 o 1:09 pm

    • ano, tak to jest ze zdrowiem, ze wszystko ok, jest do momentu.. ja walcze o to aby uprawiać sport 😀 ale książką troche sie zawiodłem.. lepiej moze biografie dobrą poczytać 🙂

      30 marca, 2015 o 1:43 pm

      • A jaki to sport w twoim przypadku?

        30 marca, 2015 o 2:06 pm

      • piłka nożna i koszykowa.. ale kolano do naprawy.. :/

        30 marca, 2015 o 2:09 pm

      • Uuu, to przy obu dyscyplinach można sobie mocno nadwyrężyć kolana 😦

        30 marca, 2015 o 2:36 pm

      • ano.. ale trzeba walczyc o swoje 😀

        30 marca, 2015 o 2:40 pm

  3. No to się nie skuszę 🙂

    31 marca, 2015 o 8:14 am

  4. A ja nieśmiało namawiam do mrocznych australijskich klimatów, gdzie koszmar wojny i tajemnica zbrodni tworzą niesamowitą atmosferę:
    http://samotnia1981.blox.pl/2015/03/Chris-Womersley-OPUSZCZONY.html

    31 marca, 2015 o 9:58 am

  5. Tak napisałeś, że wypada na średniaczka. Może kiedyś mi się przydarzy, że przeczytam.

    31 marca, 2015 o 11:26 am

  6. Pingback: Kwartał numer jeden za nami | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s