o książkach i nie tylko

Podsumowanie 2014

podsumowanie_roku

Po świąteczne wojaże czas skończyć. Póki co z czytaniem kiepsko, bo czasu mało i nie wygląda to za dobrze – jedna książka w prawie dwa tygodnie :/. Lecz już się odkopuje i kolejne podsumowanie prezentuje!

Takie tu Statystyki

Będzie tego trochę, ale lubię cyferki, a jak dostaję teką grę jak Football Manager gdzie statystyk jest od groma to jestem w siódmym niebie.
Książek przeczytanych było 84 i o prawie wszystkich pisałem tu.
Najwięcej książek, bo 10 przeczytanych było w listopadzie, ale patrząc po liczbie stron to najowocniejszy był wrzesień (miesiąc z Bastionem).
Stron przeczytanych 35426, co daje średnią ~421.
Ebooków przeczytanych aż 70, co o dziwo daje procentowo tyle samo co w zeszłym roku bo ~83%.
Jeśli chodzi o autorów to 45 książek było autorów z USA, 18 Polskich, 11 UK + reszta. Ogólnie książek rodzimych procentowo 21,4%.
Jeśli chodzi o wydawców to było ich dużo bo aż 35. Najczęściej czytałem książki wydawnictwa ALBATROS (13), Rebis, Sonia Draga, Prószyński (po 6) oraz SQN – 5 książek.

Ogólnie po każdym kwartale było podsumowanie, linki do nich tutaj -> 1, 2, 3, 4.

Takie tu najlepsze

Łatwiej chyba było mi wybrać najlepsze książki w zeszłym roku bo było to Player One Ernesta Cline’a i Synonim Zła Ivo Vucko. Szczególnie ta druga wywarła na mnie duże wrażenie, choć w 2014 wrażeń też dużo było. Wprawdzie jak sobie teraz przeglądam te lektury co czytałem, to jedno jest pewne, warto sięgać po rodzimych pisarzy, bo oni zaskakują i to bardzo.

1. (link) Terry Hayes – Pielgrzym
2. (link) Iza Korsaj – Kostka
3. (link) Brandon Sanderson – Droga królów
4. (link) Edward Lee – Sukkub
5. (link 1 & link 2) Remigiusz Mróz – Parabellum

W sumie jeszcze było kilka ciekawych książek m.in. prześwietna Dziewczyna z sąsiedztwa której autor Jack Ketchum ostatnio mi się śnił, gdy podczas autorskiego spotkania składał swój autograf na jednej ze swoich książek, to chyba znak, aby w końcu poczytać coś więcej Ketchuma.

Takie rozczarowanie

Takim był napalony, i tak się zawiodłem na Nexusie Rameza Naam, ale ostatnio nabyłem kontynuację więc może tam będzie lepiej.

2015 is coming to town

O planach swoich częściowo pisałem już tu, u góry już pisałem, że będzie Ketchum, a jeszcze do tego pewnie Lee, King i Hill, poza tym mam nadzieje na kontynuacje Kostki Izy Korsaj, kolejne książki Mroza (dziś będę miał Turkusowe Szale) i jeszcze pewnie dużo zaległości rodzimych autorów też zacznę nadrabiać, ale dodam, że mam zamiar raczyć Was dalej moimy grafomańskimi wynurzeniami na temat lektur. Oby tylko było czasu na czytanie co najmniej tyle co w poprzednim roku.

Ku chwale Ojczyzny!! 😀

Advertisements

17 komentarzy

  1. MEGA MEGA MEGA! Przegodne cyferki, świetne książki i plany 😀
    Zdradzam tajemnicę – za mną już kilka dłuższych fragmentów „Marvina” Izy Korsaj i powiem tak: GRUBA rewelacja ❤ To będzie mocny kawał opowieści 😀
    A ja wciąż czekam aż ogłoszą ekranizację "Pielgrzyma" – uwielbiam!

    Styczeń 5, 2015 o 11:59 am

    • ooo to cieszę się ogromnie na tego Marvina mi w sumie wystarczy, żeby trzymał poziom z pierwszej części 😀

      Styczeń 5, 2015 o 12:14 pm

  2. Noo, ty to się porządnie zabrałeś za statystyki! 🙂 Ladnie wygląda ten twój świat w liczbach.
    Kurcze, a mi ciągle z tym Pielgrzymem jakoś nie po drodze :/
    Za to dziś, co cie może ucieszy – pisze o Ketchumie 🙂

    Styczeń 5, 2015 o 12:58 pm

    • hehe statystyki to jest to co zostało mi ze studiów (przynajmniej to)…

      a co do Pielgrzyma to lepiej poczekać z tą książką na właściwy czas.. wtedy nie będzie żal…(niczegoo nie będzie żalll niczego nie będzie żal… – tu mi się przypomniał Leszek Żukowski – Comy :P)

      w takim razie na Ketchuma czekam.. może dlatego mi się śnił hmmm

      Styczeń 5, 2015 o 1:12 pm

      • Hehe, podobno umiem przykazywać niektóre rzeczy telepatycznie, ale dlaczego akurat tobie? hehehe
        Mi się dziś cala noc śniło, ze męczyłam się nad recenzja „Wodnikowego wzgórza”, choć jeszcze nawet nie czytałam, (zamowione w bibliotece), ale przyjaciółka wczoraj poleciła 😀

        Styczeń 5, 2015 o 1:21 pm

      • śmieszna okładka tego ‚Wodnikowego’ też bym sie chyba męczył 😛

        Styczeń 5, 2015 o 1:29 pm

      • o widzisz a ja widziałem taką jakby z magazynu roliczo-łowieckiego

        Styczeń 5, 2015 o 1:33 pm

      • hahah! to mi wygląda na kartkę wielkanocna 😀 Z tym, ze to już chyba inna książka, mi się wydaje. Jakieś dodatkowe opowiadania (albo się mylę?)

        Styczeń 5, 2015 o 1:38 pm

      • oo możliwe ze inna… nie zagłębiałem sie w wodnikową rzeczywistość.. ale co do kartki wielkanocnej to zdecydowanie na niej za dużo zajęcy a za mało jaj 😉

        Styczeń 5, 2015 o 1:39 pm

  3. Statystyki godne podziwu! I aż 70 e-booków!!! Ja się chyba nigdy trwale nie przekonam 😉
    A na zapowiadanego Kinga i Ketchuma ((uwielbiam obu panów) czekam niecierpliwie 😀

    Styczeń 6, 2015 o 8:42 am

    • 😀 z ebookami różnie bywa ostatnio znów spodobało mi się czytanie papierowych wydań.. ale ekonomiczniej wychodzi czytanie wersji elektronicznej (cena jednak dużo niższa)..

      Styczeń 7, 2015 o 12:03 pm

  4. Pięknie i zgrabnie to wszystko ująłeś. Widzę, że całkiem nieźle Ci poszło. Życzę Ci zaczytanego Nowego Roku 🙂

    Styczeń 7, 2015 o 10:44 am

    • dzięki dzięki.. też życzę wszystkiego dobrego 🙂

      Styczeń 7, 2015 o 12:03 pm

  5. U mnie Ketchum też jest w planach na 2015 roku, choć cały czas się boję, że jego książki za mocno wpłyną mi na psychikę 😉

    Styczeń 8, 2015 o 7:29 am

    • nie bój sie.. zawsze można rzucić książkę w kąt gdzie ciemno jest.. 🙂

      Styczeń 8, 2015 o 2:49 pm

      • No wiesz co – nie mogłabym spać, gdybym nie skończyła 😛 Ale z drugiej strony, spać nie będę jak i skończę 😉

        Styczeń 8, 2015 o 9:35 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s