o książkach i nie tylko

Z Bostonu na Florydę [Pułapka zza grobu – Dennis Lehane]

Jak to u mnie po fantastykach i takich innych lubię sobie wrócić do kryminałów, a ponieważ miałem problem i nie umiałem zdecydować, to Dennis Lehane przyszedł z ratunkiem.

Kenzie i Gennaro uderzają po raz trzeci. Patrick i Angie po akcjach z poprzedniej części dochodzą do siebie. Nie pracują. Nie przyjmują zleceń. Odpoczywają i mają wszystkiego dość. Aż tu któregoś dnia porywa ich pewien biznesmen niejaki Trevor Stone, któremu zaginęła córka. Trevor jest umierający, stracił wcześniej żonę, teraz córka gdzieś przepadła, a do tego zaniknął gdzieś prywatny detektyw swego czasu mentor Patricka, który to właśnie przyjął wcześniej zlecenie od bogatego zleceniodawcy.

Jak to w przypadku Lehane nie zwiodłem się. Książkę szybko połknąłem i z zadowoleniem przyznam, że mi się podobało. Zwrotów akcji jest bardzo dużo, co chwilę okazuje się, że ktoś tu mataczy, ktoś jest podejrzany a za chwilę wszystko totalnie wywraca się do góry brzuchem, a później na bok i jeszcze na głowę. Śledztwo w końcu trafia na Florydę później znów do Bostonu i trzeba przyznać, że znajomość Lehane tej stolicy Massachusetts jest duża, a i na słonecznym półwyspie też daje rade. Nic nie jest przekoloryzowane. W poprzednich częściach mieliśmy więcej brutalnych opisów zabójstw itp, a tu możemy bardziej od nich odpocząć. Skłania do tego troche też wątek relacji Kenzie i Gennaro, który rozwija się w ciekawym tempie i kierunku. Zobaczymy jak się to skończy.

Tym którzy nie czytali, nie zaczęli tej serii, polecam jak wszystko co do tej pory czytałem Lehane.

Inne książki Lehane na moim blogu:
Kenzie & Gennaro #1 – Wypijmy nim stanie się wojna
Kenzie & Gennaro #2 – Ciemności weź mnie za rękę
Wyspa tajemnic

Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Pułapka zza grobu Dennis Lehane
s. 327, 2011 rok wydania
Ocena: 4.5/5
Reklamy

6 Komentarzy

  1. Nie czytałam tej książki Lehane, więc jak się pewnie domyślasz, mam na nią chrapkę 🙂 Zwłaszcza, że Ci się podobała.

    Wrzesień 1, 2013 o 10:35 pm

    • Lehane rządzi 🙂 nie ma co.. podoba mi się jego styl 🙂

      Wrzesień 2, 2013 o 6:55 am

      • Wcale Ci się nie dziwię, bo mnie też ;D

        Wrzesień 2, 2013 o 8:29 am

  2. Pingback: Szukać? Nie szukać? [Gdzie jesteś Amando? - Dennis Lehane] | TAKI TU TAKI BLOG

  3. Pingback: Zobaczyć szachownicę [Modlitwy o deszcz - Dennis Lehane] | TAKI TU TAKI BLOG

  4. Pingback: Kenzie & Gennaro idą na emeryturę [Mila księżycowego światła - Dennis Lehane] | TAKI TU TAKI BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s